Typ tekstu: Książka
Autor: Leśmian Bolesław
Tytuł: Poezje
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1920
cicha, że wszystko nacicha.

Coś za jedna, że podobasz mi się
W swym bożystym na ziemi zarysie?

Żal mi, przeżal ptaka, co odlata,
Dla cię umrę z nieżalu do świata.

Blada jesteś, jak to słońce w zimie -
Kędy dom twój i jak ci na imię?

Dom mój stoi na ziemi uboczu,
A na imię nic nie mam, prócz oczu.

Nic w tych oczach nie mam, prócz wieczoru,
Pewna byłam twojego wyboru.

Jeden zowąd śmierć sobie wybiera,
Ale drugi tą śmiercią umiera.

Choć wybrałeś, nie wiedząc dla kogo,
Zawszeć będę pamiętną i drogą.

Jestem śmiercią twej matki, co w chacie
Uśmiechnięta czeka
cicha, że wszystko nacicha.<br><br>Coś za jedna, że podobasz mi się<br>W swym bożystym na ziemi zarysie?<br><br>Żal mi, przeżal ptaka, co odlata,<br>Dla cię umrę z nieżalu do świata.<br><br>Blada jesteś, jak to słońce w zimie -<br>Kędy dom twój i jak ci na imię?<br><br>Dom mój stoi na ziemi uboczu,<br>A na imię nic nie mam, prócz oczu.<br><br>Nic w tych oczach nie mam, prócz wieczoru,<br>Pewna byłam twojego wyboru.<br><br>Jeden zowąd śmierć sobie wybiera,<br>Ale drugi tą śmiercią umiera.<br><br>Choć wybrałeś, nie wiedząc dla kogo,<br>Zawszeć będę pamiętną i drogą.<br><br>Jestem śmiercią twej matki, co w chacie<br>Uśmiechnięta czeka
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego