Typ tekstu: Książka
Autor: Miłosz Czesław
Tytuł: Traktat moralny. Traktat poetycki.
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1947
się wiatr, na trawie wznieca
Uschniętych liści małe wiry,
Gołębie się nad daszek wzbiły.
Zaszczekał pies, przebiegło dziecko,
400
Ktoś komuś daje znak chusteczką.
Oto twój świat. On jest na szali.
Politycy grę już przegrali,
Triumfy ich tylko pozorne
Jak błyskawice są wieczorne,
405
Choć nikt z nich nigdy nie utraci
Ufności w moc indoktrynacji,
Która wyznawców da kohorty.
Społeczne jednak są retorty
Bardziej złożone, a pierwiastki
410
Jak nie odkryte płyną gwiazdy.
Nowy pierwiastek dodawany
Nieraz pracowni burzy ściany,
A to, co z góry teraz leci,
Na likwor sypie się stuleci
415
I wynik będzie całkiem różny,
Że w końcu
się wiatr, na trawie wznieca <br>Uschniętych liści małe wiry, <br>Gołębie się nad daszek wzbiły. <br>Zaszczekał pies, przebiegło dziecko, <br>400<br>Ktoś komuś daje znak chusteczką. <br>Oto twój świat. On jest na szali. <br>Politycy grę już przegrali, <br>Triumfy ich tylko pozorne <br>Jak błyskawice są wieczorne, <br>405<br>Choć nikt z nich nigdy nie utraci <br>Ufności w moc indoktrynacji, <br>Która wyznawców da kohorty. <br>Społeczne jednak są retorty <br>Bardziej złożone, a pierwiastki <br>410<br>Jak nie odkryte płyną gwiazdy. <br>Nowy pierwiastek dodawany <br>Nieraz pracowni burzy ściany, <br>A to, co z góry teraz leci, <br>Na likwor sypie się stuleci <br>415<br>I wynik będzie całkiem różny, <br>Że w końcu
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego