Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Fakt
Nr: 01.09 (7)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
wielką dmuchaną piłkę, z myślą, że może nią Polacy zagrają lepiej. Żaden z zawodników nie poznał się na tym dowcipie. Snuli się po boisku ze smutnymi minami, grali bez zaangażowania.
- Bułgarzy zlali nas jak dzieci - przyznał Robert Prygiel (28 l.). - Nie wiem, co się ze mną stało. W klubie byłem w dobrej formie, a w reprezentacji zagrałem fatalnie. Więcej wolę nie mówić, bo jeszcze komuś się narażę - dodał.
Odważniejszy był, równie słaby wczoraj, Piotr Gruszka. - Może trzeba wymienić niektórych zawodników - twierdzi.
Polscy siatkarze będą mieli jeszcze jedną szansę na awans do igrzysk. W maju wystartują w kwalifikacjach w Hiszpanii lub Portugalii. Z
wielką dmuchaną piłkę, z myślą, że może nią Polacy zagrają lepiej. Żaden z zawodników nie poznał się na tym dowcipie. Snuli się po boisku ze smutnymi minami, grali bez zaangażowania.<br>&lt;q&gt;- Bułgarzy zlali nas jak dzieci&lt;/&gt; - przyznał Robert Prygiel (28 l.). &lt;q&gt;- Nie wiem, co się ze mną stało. W klubie byłem w dobrej formie, a w reprezentacji zagrałem fatalnie. Więcej wolę nie mówić, bo jeszcze komuś się narażę&lt;/&gt; - dodał.<br>Odważniejszy był, równie słaby wczoraj, Piotr Gruszka. &lt;q&gt;- Może trzeba wymienić niektórych zawodników&lt;/&gt; - twierdzi.<br>Polscy siatkarze będą mieli jeszcze jedną szansę na awans do igrzysk. W maju wystartują w kwalifikacjach w Hiszpanii lub Portugalii. Z
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego