Typ tekstu: Książka
Autor: Myśliwski Wiesław
Tytuł: Widnokrąg
Rok: 1996
prawda, wychylała się
nieustannie jakaś gorycz, zwracająca mimo woli uwagę na ich pomięte
szyje, podwieszone u podbródków fałdy, zmarszczki wokół ust, pod
oczyma, na skroniach, mniej na same zwierzenia. Zwłaszcza że i te
zwierzenia wydawały się być równie starannie dobrane, ułożone, i
dotyczyły na ogół kłopotów z klientkami, że coraz wybredniejsze,
rozkapryszone, marudne, ciągle im poprawiaj, pruj, bo tu za wąsko, tam
za luźno, za długo, za krótko, tu podszewka obciąga, to guziczki nie
takie, a jak któraś ma już męża na stanowisku, to uważa, że wszystkim
rzuć, a jej szyj. A niektórej nie chce się nawet pofatygować do
przymiarki, bo
prawda, wychylała się<br>nieustannie jakaś gorycz, zwracająca mimo woli uwagę na ich pomięte<br>szyje, podwieszone u podbródków fałdy, zmarszczki wokół ust, pod<br>oczyma, na skroniach, mniej na same zwierzenia. Zwłaszcza że i te<br>zwierzenia wydawały się być równie starannie dobrane, ułożone, i<br>dotyczyły na ogół kłopotów z klientkami, że coraz wybredniejsze,<br>rozkapryszone, marudne, ciągle im poprawiaj, pruj, bo tu za wąsko, tam<br>za luźno, za długo, za krótko, tu podszewka obciąga, to guziczki nie<br>takie, a jak któraś ma już męża na stanowisku, to uważa, że wszystkim<br>rzuć, a jej szyj. A niektórej nie chce się nawet pofatygować do<br>przymiarki, bo
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego