Typ tekstu: Książka
Autor: Chmielewska Joanna
Tytuł: Lesio
Rok wydania: 2004
Rok powstania: 1973
siłami jął dążyć do zainstalowania nowego współpracownika przy wolnym stole i przekazania mu części roboty. Pierwsze chwile realizacji tych zamierzeń sprawiły, iż zwątpiono w istnienie jakichkolwiek wspólnych cech pomiędzy przedstawicielami różnych narodowości. Inteligencja wydała się pojęciem czysto teoretycznym. - Tu będziesz siedział - rzekł stanowczo Janusz, wskazując miejsce przy stole gestem tak wymownym, że nie sposób go było nie zrozumieć. Cudzoziemiec obejrzał ciekawie rajzbret i krzesło.
- Ja tak - powiedział uprzejmie.
Nieco zaskoczony Janusz zatrzymał się w obrocie ku rysunkom i spojrzał na niego ze zdumieniem.
- A kto nie? - spytał nieufnie.
- Wa ba? - rzekł pytająco cudzoziemiec, przyglądając mu się z życzliwą sympatią.
- Tu macie
siłami jął dążyć do zainstalowania nowego współpracownika przy wolnym stole i przekazania mu części roboty. Pierwsze chwile realizacji tych zamierzeń sprawiły, iż zwątpiono w istnienie jakichkolwiek wspólnych cech pomiędzy przedstawicielami różnych narodowości. Inteligencja wydała się pojęciem czysto teoretycznym. - Tu będziesz siedział - rzekł stanowczo Janusz, wskazując miejsce przy stole gestem tak wymownym, że nie sposób go było nie zrozumieć. Cudzoziemiec obejrzał ciekawie rajzbret i krzesło.<br>- Ja tak - powiedział uprzejmie.<br>Nieco zaskoczony Janusz zatrzymał się w obrocie ku rysunkom i spojrzał na niego ze zdumieniem.<br>- A kto nie? - spytał nieufnie.<br>- Wa ba? - rzekł pytająco cudzoziemiec, przyglądając mu się z życzliwą sympatią.<br>- Tu macie
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego