Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Glamour
Nr: 4
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2003
Moja przygoda z Italią zaczęła się w 1993 roku. Wyjechałam, by nauczyć się języka i pracować. Mieszkałam przez rok w Rzymie i zwiedzałam kraj. Zauroczenie pozostało do dziś.
W Vicenzy, na północyWłoch, skąd pochodzi mój partner życiowy, bywam dość często. Tam jest nasz drugi dom, więc mogę obserwować włoską codzienność z bliska. Kiedy Massimo dowiedział się, że piszę ten artykuł, roześmiał się: "To chyba nie będzie o mnie?". Fakt, nie jest typowym "makaroniarzem" - nawet urodą nie przypomina południowca i odwrotnie niż 99,9% Włochów, nie lubi pasty, sjesty i piłki nożnej. Niejednokrotnie sam śmieje się z niektórych zachowań swoich rodaków. Zgodził się
Moja przygoda z Italią zaczęła się w 1993 roku. Wyjechałam, by nauczyć się języka i pracować. Mieszkałam przez rok w Rzymie i zwiedzałam kraj. Zauroczenie pozostało do dziś. <br>W Vicenzy, na północyWłoch, skąd pochodzi mój partner życiowy, bywam dość często. Tam jest nasz drugi dom, więc mogę obserwować włoską codzienność z bliska. Kiedy Massimo dowiedział się, że piszę ten artykuł, roześmiał się: "To chyba nie będzie o mnie?". Fakt, nie jest typowym "makaroniarzem" - nawet urodą nie przypomina południowca i odwrotnie niż 99,9% Włochów, nie lubi pasty, sjesty i piłki nożnej. Niejednokrotnie sam śmieje się z niektórych zachowań swoich rodaków. Zgodził się
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego