Typ tekstu: Książka
Autor: Kuczyński Andrzej
Tytuł: Atlantyda, wyspa ognia
Rok wydania: 1996
Rok powstania: 1967
wpatrzył
się w czarną sylwetkę skulonego Kamau.

- Czekaj - odparł szeptem starzec. - Jeszcze
nie czas, niechaj upłynie połowa nocy i niech wzmocni się
wiatr, który zmarszczy falę.

- Kamau! - rozległ się stłumiony okrzyk któregoś
z wioślarzy, plusnęło poruszone wiosło.

Starzec milczał i tkwił nieporuszenie. Pokład chylił
się łagodnie z burty na burtę, z cicha szeleściła
woda.

- Kamau! - zabrzmiał znowu gruby szept. - Odezwij
się, powiedz, na co czekamy. Oni nas widzą...

Statek zadrgał i szczęknęły drzewce wioseł,
wzdłuż burt podniósł się szept niespokojnych głosów.

- Cicho bądźcie! - rzucił półgłosem
starzec. - Cicho bądź, Nieri, jak mogą nas widzieć
w ciemności?

- Mogą wszystko - odparł Nieri. - Czuję
to. Jesteśmy
wpatrzył <br>się w czarną sylwetkę skulonego Kamau.<br><br>- Czekaj - odparł szeptem starzec. - Jeszcze <br>nie czas, niechaj upłynie połowa nocy i niech wzmocni się <br>wiatr, który zmarszczy falę.<br><br>- Kamau! - rozległ się stłumiony okrzyk któregoś <br>z wioślarzy, plusnęło poruszone wiosło.<br><br>Starzec milczał i tkwił nieporuszenie. Pokład chylił <br>się łagodnie z burty na burtę, z cicha szeleściła <br>woda.<br><br>- Kamau! - zabrzmiał znowu gruby szept. - Odezwij <br>się, powiedz, na co czekamy. Oni nas widzą...<br><br>Statek zadrgał i szczęknęły drzewce wioseł, <br>wzdłuż burt podniósł się szept niespokojnych głosów.<br><br>- Cicho bądźcie! - rzucił półgłosem <br>starzec. - Cicho bądź, Nieri, jak mogą nas widzieć <br>w ciemności?<br><br>- Mogą wszystko - odparł Nieri. - Czuję <br>to. Jesteśmy
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego