Typ tekstu: Książka
Autor: Nurowska Maria
Tytuł: Panny i wdowy. Zdrada
Rok wydania: 1993
Rok powstania: 1992
rozdzielili się z Konczaninem, psy poszły ze swoim panem, radca ich już nie słyszał. Nagle, gdzieś niedaleko odezwał się jeden z psów, po sposobie jego szczekania zorientował się, że bierze dzika. Ruszył w tym kierunku i wtedy padł strzał. Jednocześnie coś jak rozpalone żelazo przesunęło mu się po udzie. Radca zachwiał się i upadł w śnieg. Na chwilę musiał stracić przytomność. Kiedy się ocknął, zobaczył nad sobą niemal papierową twarz pułkownika.
- Czto s wami? Wy ranien? Jej Bohu, kakoje nieszczastie...
- Pan mnie postrzelił - powiedział z wysiłkiem.
Pułkownik jeszcze niżej się nad nim pochylił.
- Wy nikomu etowo nie goworite, a ja wam wsio
rozdzielili się z Konczaninem, psy poszły ze swoim panem, radca ich już nie słyszał. Nagle, gdzieś niedaleko odezwał się jeden z psów, po sposobie jego szczekania zorientował się, że bierze dzika. Ruszył w tym kierunku i wtedy padł strzał. Jednocześnie coś jak rozpalone żelazo przesunęło mu się po udzie. Radca zachwiał się i upadł w śnieg. Na chwilę musiał stracić przytomność. Kiedy się ocknął, zobaczył nad sobą niemal papierową twarz pułkownika.<br>- Czto s wami? Wy ranien? Jej Bohu, kakoje nieszczastie... <br>- Pan mnie postrzelił - powiedział z wysiłkiem. <br>Pułkownik jeszcze niżej się nad nim pochylił. <br>- Wy nikomu etowo nie goworite, a ja wam wsio
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego