Typ tekstu: Książka
Autor: Dydat Stanisław
Tytuł: Jezioro Bodeńskie
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1946
waleniu się świata), a ja stoję blady, ze skrzyżowanymi rękami i rzeczywiście muszę wyglądać jak dumny arystokrata na szafocie. Na szczęście Suzanne wcześniej odeszła od stołu i nie widzi tej sceny. Podchodzi panna Birmin.
- Szkoda, że nie może pan zobaczyć, jaką ma pan głupią minę - mówi i oddala się ogromnie zadowolona.
Klaus, zdeterminowany ostateczną rozpaczą, rzuca groźbę, że jeżeli natychmiast nie nastąpi spokój, guwernantki nie dostaną przez trzy dni jeść. To osiąga skutek. Rozchodzą się mrucząc wciąż pod nosem groźby i zapowiadają zemstę. Klaus zbiega do kuchni, po chwili cały gmach trzęsie się i drży od jego krzyku. Tam sobie wreszcie
waleniu się świata), a ja stoję blady, ze skrzyżowanymi rękami i rzeczywiście muszę wyglądać jak dumny arystokrata na szafocie. Na szczęście Suzanne wcześniej odeszła od stołu i nie widzi tej sceny. Podchodzi panna Birmin.<br>- Szkoda, że nie może pan zobaczyć, jaką ma pan głupią minę - mówi i oddala się ogromnie zadowolona.<br>Klaus, zdeterminowany ostateczną rozpaczą, rzuca groźbę, że jeżeli natychmiast nie nastąpi spokój, guwernantki nie dostaną przez trzy dni jeść. To osiąga skutek. Rozchodzą się mrucząc wciąż pod nosem groźby i zapowiadają zemstę. Klaus zbiega do kuchni, po chwili cały gmach trzęsie się i drży od jego krzyku. Tam sobie wreszcie
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego