Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Rzeczpospolita
Nr: 257
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1997
wartością ważną, ale nie najważniejszą" - kończył.

Natomiast "Przegląd Tygodniowy" po wyborach opublikował duży materiał na temat telewizji publicznej, wieszcząc jej agonię. W początku września "Trybuna" pisała, że "Telewizja Polska S.A. w galopującym tempie przestaje pełnić funkcje telewizji publicznej. Proces ten nabrał impetu za prezesury Wiesława Walendziaka. Od kilku lat zapowiada się reformy. Żadna zmiana nie została wcielona w życie". Po czym podsuwała rozwiązanie: "Prywatyzacja telewizji jest jedynym panaceum na telewizyjne choroby".

Zdaniem "Trybuny" tylko I Program TVP powinien zostać programem publicznym. ""Jedynka" powinna być utrzymywana z wpłat abonamentowych i w bardzo ograniczonym stopniu z wpływów z reklam. TVP S.A. łatwo
wartością ważną, ale nie najważniejszą&lt;/&gt;" - kończył.<br><br>Natomiast &lt;name type="org"&gt;"Przegląd Tygodniowy"&lt;/name&gt; po wyborach opublikował duży materiał na temat telewizji publicznej, wieszcząc jej agonię. W początku września &lt;name type="tit"&gt;"Trybuna"&lt;/name&gt; pisała, że &lt;name type="org"&gt;"Telewizja Polska S.A.&lt;/name&gt; w galopującym tempie przestaje pełnić funkcje telewizji publicznej. Proces ten nabrał impetu za prezesury &lt;name type="person"&gt;Wiesława Walendziaka&lt;/name&gt;. Od kilku lat zapowiada się reformy. Żadna zmiana nie została wcielona w życie". Po czym podsuwała rozwiązanie: "Prywatyzacja telewizji jest jedynym panaceum na telewizyjne choroby".<br><br>Zdaniem &lt;name type="tit"&gt;"Trybuny"&lt;/name&gt; tylko &lt;name type="org"&gt;I Program TVP&lt;/name&gt; powinien zostać programem publicznym. "&lt;name type="org"&gt;"Jedynka"&lt;/name&gt; powinna być utrzymywana z wpłat abonamentowych i w bardzo ograniczonym stopniu z wpływów z reklam. &lt;name type="org"&gt;TVP S.A.&lt;/name&gt; łatwo
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego