Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 23
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
senatorów). Chodzi więc w gruncie rzeczy o podział suwerenności między Federację Europejską a państwa narodowe. Podział ten musi być bardzo precyzyjny i oczywiście wsparty konstytucyjną zasadą, że Federacja ma uprawnienia tylko tam, gdzie naprawdę musi, przy decyzjach, które nie mogą być inaczej podejmowane niż na szczeblu europejskim. Byłaby to więc zasada domniemania kompetencji pozostających przy państwie narodowym.
Czas najwyższy, byśmy zaczęli rozmawiać o suwerenności. Trudno się dziwić, że w Polsce słowo to ma dźwięk spiżowego dzwonu. Życie obywateli składa się jednak nie z samych abstrakcyjnych haseł i uroczystych świąt ze sztandarami, lecz także - i przede wszystkim - z dziesiątków bardzo konkretnych decyzji
senatorów). Chodzi więc w gruncie rzeczy o podział suwerenności między Federację Europejską a państwa narodowe. Podział ten musi być bardzo precyzyjny i oczywiście wsparty konstytucyjną zasadą, że Federacja ma uprawnienia tylko tam, gdzie naprawdę musi, przy decyzjach, które nie mogą być inaczej podejmowane niż na szczeblu europejskim. Byłaby to więc zasada domniemania kompetencji pozostających przy państwie narodowym.<br>Czas najwyższy, byśmy zaczęli rozmawiać o suwerenności. Trudno się dziwić, że w Polsce słowo to ma dźwięk spiżowego dzwonu. Życie obywateli składa się jednak nie z samych abstrakcyjnych haseł i uroczystych świąt ze sztandarami, lecz także - i przede wszystkim - z dziesiątków bardzo konkretnych decyzji
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego