Typ tekstu: Książka
Autor: Nienacki Zbigniew
Tytuł: Księga strachów
Rok wydania: 1987
Rok powstania: 1967
złowrogo, krążyły pod sufitem.
Tell zbliżył się do mnie i szepnął mi do ucha:
- Niech pan zwróci uwagę, że ten pokój w wieży zbudowany jest na przemian z kamieni o jaśniejszym i ciemniejszym zabarwieniu. W szachownicę.
- Zauważyłem to od razu - odpowiedziałem również szeptem. - Ale to, zdaje się, nie ma żadnego znaczenia. Tam, gdzie jest gniazdo os, ścianę zbudowano z samych ciemnych kamieni. Ta szachownica ułożyła się zupełnie przypadkowo i tylko w kilku miejscach.
Raptem doktor wrzasnął i zaczął oganiać się rękami.
- Ratunku, uciekajmy! Rozpoczęły atak! - krzyknął w naszą stronę i umknął do otworu z drabiną.
Sokole Oko i Wiewiórka, również oganiając
złowrogo, krążyły pod sufitem. <br>Tell zbliżył się do mnie i szepnął mi do ucha:<br>- Niech pan zwróci uwagę, że ten pokój w wieży zbudowany jest na przemian z kamieni o jaśniejszym i ciemniejszym zabarwieniu. W szachownicę.<br>- Zauważyłem to od razu - odpowiedziałem również szeptem. - Ale to, zdaje się, nie ma żadnego znaczenia. Tam, gdzie jest gniazdo os, ścianę zbudowano z samych ciemnych kamieni. Ta szachownica ułożyła się zupełnie przypadkowo i tylko w kilku miejscach.<br>Raptem doktor wrzasnął i zaczął oganiać się rękami.<br>- Ratunku, uciekajmy! Rozpoczęły atak! - krzyknął w naszą stronę i umknął do otworu z drabiną.<br>Sokole Oko i Wiewiórka, również oganiając
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego