Pekin – Beijing

Pekin – Beijing
30.09.2002
W mojej szkole nauczyli mnie nazw, które z czasem, z jakiegoś (nieznanego mi) powodu zostały zmienione. Czy to, że Pekin nie nazywa się Pekin, tylko Beijing, to skutek działania językoznawców, polityków czy geografów? Czemu to miało służyć? Usiłowałem się dowiedzieć, ale Wszystkowiedzący Internet nie potrafił mi pomóc. Jeżeli to właściwy adres, to będę wdzięczny za odpowiedź.
W.Reczek
Od ok. 20 lat wprowadza się w językach używających alfabetu łacińskiego nową transkrypcję z urzędowego języka chińskiego, tzw. pinyin. Obowiązuje ona w Chińskiej Republice Ludowej od 1979 r. W Polsce tę transkrypcję wprowadza się od r. 1981, a konsekwentnie od ok. 10 lat, m.in. w encyklopediach PWN. Międzynarodowy charakter tej transkrypcji jest jej niewątpliwą zaletą, ponieważ w tekstach różnojęzycznych nazwy chińskie mogą mieć identyczną formę, co znacznie ułatwia porozumienie. Zapis Beijing jest właśnie zapisem w pinyinie, podobnie jak np. zapisy Mao Zedong, Deng Xiaoping i wiele innych.
Wadą pinyinu jest nietypowa odpowiedniość litera – głoska, np. Mao Zedong należy wymówić [mao dzetonk], Deng Xiaoping – [tenk śjaopink], przy czym zapisy wymowy, ze względu na znaczne różnice fonetyczne między chińskim a polskim, są mocno przybliżone.
Nie oznacza to jeszcze, że powinniśmy zapomnieć o tradycyjnych chińskich nazwach miejscowych i osobowych. Stolica Chin to dla nas nadal Pekin, nie Beijing, nazwy Hongkong nie zamienimy na Xianggang, a sławny chiński myśliciel to Konfucjusz, nie Kong Qiu albo Kongfuzi. Mówiąc krótko: tradycyjne i dobrze utrwalone w naszej pamięci nazwy chińskie przeważnie zachowują swoją formę. Podobną zasadę stosują np. Francuzi, ale Amerykanie już chyba nie, przejrzałem bowiem internetowe archiwa kilku poważnych dzienników amerykańskich i zaobserwowałem tam dążność do całkowitego zastąpienia starszych form zapisami w pinyinie, np. tradycyjna angielska nazwa Peking prawie już wyszła z użycia, jest natomiast niemal wyłącznie Beijing, który tą drogą przedostaje się do polskich tekstów.
Czy to „skutek działania językoznawców, polityków czy geografów”? Nie ma co ukrywać: wszystkich razem wziętych, jednak z pewnością działali oni w dobrej wierze. Czemu to miało służyć? W głównej mierze ujednoliceniu i internacjonalizacji słownictwa chińskiego. Oczywiście wolimy, żeby Pekin nie zmieniał swej graficznej formy, ale może lepiej, że np. zmieniono zapis Szantung na Shandong, skoro przedtem ta chińska nazwa (i każda inna) miała co najmniej kilka wariantów zapisu w różnych językach. W razie problemów z odczytaniem nazw chińskich proszę korzystać z mojego Słownika nazw własnych (s. 39) albo ze wstępów do encyklopedii PWN, w których pinyin stosuje się od r. 1993.
Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego