podejrzane bezosobniki

 
podejrzane bezosobniki
17.01.2005
Witam. Jaka jest forma bezosobowa od czasownika duć? Czasownik ten notuje Wielki słownik ortograficzno-fleksyjny Jerzego Podrackiego, lecz nie podano tam szukanej przeze mnie formy. Jednakże od takich czasowników, jak wiać czy dąć są formy bezosobowe (wiano, dęto)... Dziękuję za wyjaśnienia i pozdrawiam.
Nie mam pod ręką wymienionego słownika, ale jeśli podane w nim formy wskazują na odmianę duć, duje..., to bezosobnik powinien brzmieć duto (analogicznie do truć, truje..., truto). Do takiego samego wniosku prowadzi opis hasła duć w Słowniku języka polskiego pod red. Doroszewskiego. Czasownik ten zaliczono tu do grupy deklinacyjnej Xa, czyli tej samej, do której należą truć, pruć, snuć i podobne.
Inna sprawa, czy forma duto jest w ogóle używana. Można w to wątpić, gdyż duć pochodzi z gwar, a w gwarach nie używa się form bezosobowych, są one właściwe oficjalnej polszczyźnie ogólnej, przede wszystkim pisanej. Co więcej, nawet czasownikowe wiano przytoczone przez Pana za słownikiem pod red. Podrackiego, jest formą w podstawowym znaczeniu potencjalną. Bezosobniki bowiem – trochę wbrew nazwie – nazywają czynność wykonywaną przez osobę. O wietrze nikt normalnie nie powie wiano, tak można powiedzieć ewentualnie o ludziach, którzy skądś wiali, czyli uciekali. Ale znów kontrast między książkowym charakterem bezosobnika, a potocznym charakterem samego wiać 'uciekać' sprawia, że taka forma jest stylistycznie wątpliwa.
W polskiej fleksji jest wiele form czysto potencjalnych, w rzeczywistości nie używanych. Mogą się one przydać do zabaw słownych, ale trzeba pamiętać, że takie zabawy nie mają wiele wspólnego z rzeczywistym funkcjonowaniem języka.
Mirosław Bańko, PWN

Zagraj z nami!

Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego