w internecie jak w jedynce

 
w internecie jak w jedynce
12.02.2009
Szanowni Państwo!

Ze zdziwieniem przeczytałem dzisiaj odpowiedź na pytanie o znaczenie słowa eskwincja. Prof. Mirosław Bańko chyba po raz pierwszy użył na łamach Poradni małej litery w zapisie słowa Internet (nie licząc odpowiedzi wprost traktujących o pisowni tego słowa). Czy oznacza to pełną już akceptację dla tej pisowni?
Mnie osobiście nadal ona razi. Przeczytałem wszystkie porady dotyczące tej kwestii, jakie udało mi się znaleźć. Przyznam, że argument stawiający Internet na równi z radiem i telewizją mnie nie przekonuje. W moim odczuciu za medium informacyjne można uznać sieć komputerową. Obecnie najpopularniejszą i najbardziej rozległą siecią komputerową jest Internet. Istnieją przy tym sieci, które dostępu do Internetu nie mają, np. intranety (sic!), które dostępu takiego mieć nie muszą (choć najczęściej mają).
Sam Internet można postawić na równi z konkretną stacją radiową bądź telewizyjną. Moim zdaniem, pisząc „Przeczytałem w internecie”, popełnia się ten sam błąd, co pisząc „Usłyszałem w jedynce”.

PS. Eskwincja faktycznie w Internecie już jest :)
Użyłem małej litery świadomie, gdyż taka pisownia się upowszechnia i w niektórych słownikach jest już traktowana jako równorzędna. Byłem też ciekaw, czy ktoś z czytelników naszej poradni to zauważy. Mam satysfakcję, że tak się stało!
W poradni są oczywiście wcześniejsze wypowiedzi na temat pisowni Internetu (internetu), w tym moje, w których opowiadam się za wielką literą. Stopniowo jednak zmieniam zdanie, obecnie jestem gotów akceptować obie formy. Można chyba zróżnicować je podobnie jak akację i grochodrzew. Pierwszą nazwę, gdy odnoszona jest do drzewa rosnącego w Polsce, botanicy, jak wiadomo, uznają za błąd; ich zdaniem, do zabawy w „Kocha, lubi, szanuje...” potrzebny jest grochodrzew (zwany przez nich także robinią), a nie akacja.
Mirosław Bańko, PWN
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego