Jestem zazdrosna

 
Jestem zazdrosna
8.03.2002
Panie Profesorze,
Serdecznie dziękuję za odpowiedź na moje poprzednie pytanie. Czas na kolejne. Moj dylemat dotyczy wyrażania zazdrości… Jestem mężatką. Wyobraźmy sobie, ze wokół mojego meża „kręci” się jakaś atrakcyjna kobieta. Mój mąż zwraca na nią uwagę, podchodzi, rozmawia… Ja, będąc oczywiście bardzo wściekłą, mówię: „Nie rób tego nigdy więcej, bo jestem…” No właśnie, jak się mówi: „Jestem o ciebie zazdrosna” czy „Jestem o nią zazdrosna"? Te dwa wyrażenia słyszy się często. Problem w tym, że odnoszą się one do tej samej sytuacji, takiej jak na przykład ta przeze mnie Panu przedstawiona. Prosze o wyjaśnienie.
Istotnie, jest tu pewna językowa nielogiczność, ponieważ w tych dwóch użyciach przymiotnik zazdrosny może być stosowany. Trochę podobnie jest z pożyczaniem: „Pożyczyłem książkę” może dotyczyć zarówno pozyczenia jej przeze mnie komuś, jak i od kogoś – tyle tylko, że te dodatkowe rozszerzenia mogą precyzować. W praktyce, gdy mówię, że jestem zazdrosny o żonę, odnoszę to do sytuacji „w ogóle”, gdy zaś mówię (np. do żony), że jestem zazdrosny o jej kolegę, odnoszę to do jej relacji z konkretnym człowiekiem. Zazwyczaj wiemy, o co chodzi – ale rzeczywiście, tu nasz jezyk nie sprawdza się za dobrze.
Pozdrowienia
Jerzy Bralczyk, Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego