Językoznawca a poliglota

 
Językoznawca a poliglota
31.10.2016
Mam problem językowy dotyczący znaczenia słów językoznawca i poliglota. Usłyszałem bowiem ostatnio, od studentki germanistyki, że to drugie określenie ma dla nich wydźwięk negatywny, gdyż ich wykładowca definiuje poliglotę jako osobę, trywialnie mówiąc, potrafiącą się jedynie dogadać w wielu językach, nieposiadającą wiedzy zakresie gramatycznym. Czy osoba będąca językoznawcą traci miano poligloty, czy też profesor błędnie określa jego definicję?

Pozdrawiam
Kamil
Językoznawca to specjalista od języka – osoba obserwująca i opisująca prawa rządzące językiem, znająca mechanizmy gramatyczne, historię danego języka itd. Poliglota zaś to osoba mówiąca wieloma językami.
Poliglota może, lecz nie musi, być językoznawcą, podobnie jak językoznawca może, lecz nie musi, być poliglotą. Inaczej mówiąc – filolog specjalizujący się w jakimś języku (w jakichś językach) może biegle władać kilkoma językami. Może się też zdarzyć tak, że specjalista od jakiegoś języka (np. językoznawca polonistyczny) nie zna żadnego innego języka – wówczas na pewno nie jest poliglotą.
Znaczenie słowa poliglota nie niesie wartościowania – ani negatywnego, ani pozytywnego. Zdarza się, że znajomość wielu języków jest dla ludzi czymś, co zasługuje na szczególny podziw – wówczas (wyłącznie kontekstowo) słowo poliglota jest używane z nacechowaniem pozytywnym. Jak wynika z Pańskiego listu, zdarza się również, że wyraz ten (także wyłącznie kontekstowo, tzn. gdy jest używany przez konkretną osobę) jest nośnikiem wartości negatywnej. Wartość ta jednak nie przynależy jego znaczeniu, tak jak np. przynależy ona słowu nieuk czy głupek.
Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego