Kraków-Łagiewniki

 
Kraków-Łagiewniki
12.12.2005
Dzień dobry!
Chciałbym zapytać o poprawną wersję zapisu nazwy dzielnicy miasta: Kraków-Łagiewniki. W piśmiennictwie można spotykać się z różnymi odmianami (razem, osobno lub bez myślnika), np. Kraków - Łagiewniki, Kraków Łagiewniki.
Dziękuję,
Ryszard Paluch
Nie tylko Kraków-Łagiewniki (dzielnica), ale także Polanica-Zdrój (miasto) powinniśmy obecnie pisać z łącznikiem, inaczej niż do niedawna, gdy łącznik obowiązywał w nazwach złożonych z członów równorzędnych (np. Bielsko-Biała), a odstęp w nazwach złożonych z członów niewrównorzędnych (np. Polanica Zdrój). Takie rozróżnienie w każdym razie postulowały słowniki ortograficzne, w życiu bywało różnie, a w niektórych zapisach urzędowych wszystkie takie nazwy zapisywano rozdzielnie (np. w kolejowych rozkładach jazdy i na peronach). Swoje zwyczaje urzędnicy uzasadniali tym, że wielość nazw, których używają, nie pozwala im się każdorazowo zastanawiać nad tym, jaka jest stosunek członów w danej nazwie – współrzędny czy niewspółrzędny. W tej sytuacji można było wprowadzić dwie normy językowe: dla urzędników i dla pozostałych osób, ale polska ortografia nie lubi wariancji, toteż zwyciężyło inne stanowisko, aby wszyscy pisali jednakowo, z łącznikiem.
Wielki słownik ortograficzny PWN w wyd. 2, w którym wprowadzono to ujednolicenie, informuje w par. [184], że jest ono zgodne z Wykazem urzędowych nazw miejscowości w Polsce i że „funkcja łącznika przyczynia się do względnie jednakowego traktowania nazw o różnej genezie”. Dalej wprowadza jeszcze wyjątek: „Nie piszemy z łącznikiem nazw miejscowych, w których pierwszym członem są wyrazy: Kolonia, Osada, Osiedle, np. Kolonia Ostrów, Osada Konin, Osiedle Wilga”.
Sprawa pisowni nazw typu Kraków-Łagiewniki czy Polanica-Zdrój ma zresztą dużo dłuższą historię. Stanisław Jodłowski w książce Losy polskiej ortografii przekonuje, że w świetle rozmaitych okoliczności natury tak wewnątrz-, jak i zewnątrzjęzykowej łącznik w tych nazwach jest nieuzasadniony i w XII wydaniu Pisowni polskiej PAN z 1957 r. został wprowadzony przez pomyłkę. Niektórzy językoznawcy występowali przeciwko stosowaniu się do tej omyłkowej, ich zdaniem, innowacji, a w słownikach ortograficznych pojawiły się rozbieżności: jedne podawały zapisy typu Konstancin-Jeziorna, a inne – Konstancin Jeziorna. Ciekawe, że Nowy słownik ortograficzny PWN pod red. E. Polańskiego jako nowość w stosunku do swojego poprzednika (Słownika ortograficznego języka polskiego pod red. M. Szymczaka) anonsował usunięcie łącznika z nazw typu Kraków-Łagiewniki czy Polanica-Zdrój, a tymczasem Wielki słownik ortograficzny PWN (wyd. 2) pod red. E. Polańskiego wraca do zwyczaju pisania tych nazw z łącznikiem.
Notabene, łącznik jest nazywany inaczej dywizem, przy czym pierwsza z tych nazw uwypukla jego funkcję łączącą, a druga – rozdzielającą. Jak widzimy, łącznik podzielił językoznawców, jeśli chodzi o nazwy miejscowe. Okazał się w większym stopniu dywizem.
Mirosław Bańko, PWN
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego