Leśmianowskie śmiercie

 
Leśmianowskie śmiercie
25.01.2007
Szanowna Poradnio,
mam problem z rozpoznaniem płci śmierci (śmiercia?) u Leśmiana. Pisze poeta: „Chodzą Śmiercie po słonecznej stronie, / Trzymający się wzajem za dłonie”. A dalej: „Jeden zowąd śmierć sobie wybiera, / Ale drugi tą śmiercią umiera”. Czyżby Leśmian rozróżniał ten Śmierć (wielką literą) i tę śmierć (małą literą)? Skąd to pomieszanie?
Pozdrawiam uprzejmie
Krzysztof Bartnicki
Wiersz Leśmiana pt. Śmiercie pod kilkoma względami wydaje się nam dziwny. Zaskakująca jest nie tylko forma mianownika liczby mnogiej śmiercie, ale i jego łączliwość. Pisze bowiem najpierw Leśmian, że „Chodzą Śmiercie […], / Trzymający się wzajem za dłonie”, a zaraz dodaje: „Którą [śmierć] z naszej wybierzesz gromady”. Ze względu na wyrażenie trzymający się bylibyśmy gotowi uznać, że Leśmian zmienia śmierci rodzaj z żeńskiego na męski, ale w następnym wersie, mówiąc o śmierci, autor posługuje się żeńską formą zaimka który.
Rozwiązywanie tych zagadek zacznijmy po kolei. Dziwna końcówka mianownika liczby mnogiej jest pochodzenia gwarowego, autor nawiązuje w ten sposób do piosenki ludowej Chodzą śmiercie po podwórzu… Wiersz Leśmiana jest dziesięciozgłoskowcem; aby utrzymać jego rytm i równą liczbę sylab w drugim wersie, poeta posłużył się archaiczną formą imiesłowu przysłówkowego współczesnego trzymający się, równoważną dzisiejszemu wyrażeniu trzymając się (Jacek Trznadel, jeden z komentatorów tego wiersza, pisze, że jest to dawna forma imiesłowu rodzaju żeńskiego, co oczywiście jest pomyłką, gdyż imiesłowy przysłówkowe się nie odmieniają). Dziś ten urywek odczytalibyśmy: ‘Chodzą Śmiercie […], / Trzymając się wzajem za dłonie’. W świetle tych wyjaśnień przestają już, mam nadzieję, niepokoić dalsze fragmenty wiersza, w których mówi się zgodnie z regułami łączliwości o tej, pierwszej, drugiej itd. śmierci.
Piotr Sobotka, Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego