Nie ma, nie było, nie będzie

 
Nie ma, nie było, nie będzie
8.04.2011
W niedawnej odpowiedzi prof. Bańki pojawiło się sformułowanie małżeństwa osób jednej płci. Wydaje mi się, że poloniści powinni dbać o logiczność własnych (a czasem i cudzych) wypowiedzi. Rzecz w tym, że nie ma, nie było i nie będzie małżeństw osób jednej płci, tak jak nie ma mosiężnego plastiku ani 6-osobowych kwartetów. I żadna ustawa tego nigdy nie zmieni.
Pana stanowisko jest słuszne na gruncie polskiego prawa, ale polszczyzna funkcjonuje nie tylko w aktach prawnych, znaczenia wyrazów się zmieniają, a czasem także prawnik przychodzi do językoznawcy z prośbą o wykładnię językową jakiegoś pojęcia.
Powinienem zresztą napisać „częściowo słuszne”, odnosząc się do Pańskiego „nie będzie”. Co bowiem stanie się z małżeństwem i ze słowem małżeństwo, przecież nie wiemy. Gdyby założyć, że każda zmiana desygnatu pociąga za sobą konieczność zmiany nazwy, to nie moglibyśmy dziś telefonów komórkowych nazywać telefonami, gdyż dawniej definiowano je w słownikach jako urządzenia łączności przewodowej (w niektórych słownikach takie definicje przetrwały do dziś!).
Nawet mosiężnych plastików nie da się wykluczyć. Świadczą o tym plastikowe miednice (słowo miednica dawniej oznaczało naczynie z miedzi).
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego