Od kiedy szłem zamiast szedłem?

 
Od kiedy szłem zamiast szedłem?
29.11.2018
Czy da się ustalić od kiedy w Polsce mówiło się poszłem, przyszłem, jaka jest pokrótce historia użycia, oraz ewentualnie kiedy jednoznacznie oznaczono to jako błędne?
Pytanie Pańskie dotyczy zagadnienia od wielu lat nieodmiennie zajmującego uwagę świadomych użytkowników języka i językoznawców. Znaleźć je można we wszystkich poradnikach poprawnościowych i słownikach poprawnej polszczyzny, np. u Antoniego Krasnowolskiego, Najpospolitsze błędy językowe, zdarzające się w mowie i piśmie polskim (Warszawa 1903 s. 67—68) czy w Słowniku ortoepicznym. Jak mówić i pisać po polsku Stanisława Szobera (Warszawa 1936). Jak dawniej, tak i współcześnie, znane mi źródła poprawnościowe (por. np. Słownik poprawnej polszczyzny PWN, pod red. A. Markowskiego; kilka wydań), jak też językoznawcze autorytety w dziedzinie kultury języka podkreślają, że formy typu: szłem, poszłem, weszłem itp. pozostają w rażącej sprzeczności z normą języka polskiego. Także i w piszącym te słowa zwolennik uznania ich za poprawne (akceptowalne) nie znajdzie sojusznika (plotką jest, dodam, jakoby prof. Jan Miodek miał uznać je za dopuszczalne). Warto przypomnieć, dlaczego.
Jak wiadomo, błędne męskie formy 1 i 2 osoby liczby pojedynczej czasu przeszłego od czasownika iść (i pochodnych słowotwórczo) powstają przez analogię do form żeńskich i form liczby mnogiej (por. *szłem, *szłeś : szłam, szłaś, szłyśmy, szły itd.). Nie poddają się jej formy 3 osoby, np.: szedł, poszedł, wszedł), ze względu na konieczność zachowania e w wymowie. Do postaci szedł itp. nawiązuje bezpośrednio (co widać po odjęciu końcówki) 1 i 2 osoba: szedł-em, szedł-eś itp.) W wypadku omawianych form czasownikowych oboczna postać tematu fleksyjnego czasu przeszłego (szed- // sz-) jest umotywowana historycznie. Tzw. ruchome e w szedł- pochodzi z rozwoju jeru przedniego, który w innych formach fleksyjnych zniknął bez śladu, co doprowadziło do powstania kłopotliwej grupy spółgłosek *szdł-, a w dalszej kolejności do jej uproszczeniem, por.: *szdłaszła.
Historycznie rzecz biorąc, warunki do powstania omówionej wyżej analogii istnieją od wielu wieków. O obecności w języku ogólnym błędnych form typu szłem, poszłem zaświadczają jednak dopiero opracowania dotyczące zasad poprawnego wysławiania się i kultury języka z ubiegłego wieku (np. wspomniane dziełko Krasnowolskiego). Omawiając w 1946 r. ten problem (odpowiedź na pytanie czytelnika) na łamach „Języka Polskiego”, profesor Kazimierz Nitsch podaje, że do niedawna tak mówili tylko „kresowcy”. Zapewne uczony miał na myśli przedwojenną inteligencję posługującą się kresową odmianą języka ogólnego (tzw. dialektem kulturalnym). Więcej pewności w tej sprawie mogłyby przynieść dokładniejsze badania. Kończąc, dobądźmy już lżejszego tonu i spróbujmy zachęcić (za prof. Mirosławem Bańką) panów do świadomego kultywowania w poprawnej formie poszedłem tego cennego świadectwa męskiej odrębności, ledwie widocznego w liczbie mnogiej (*poszedliśmy się raczej nie przyjmie…).
Kazimierz Sikora, Uniwersytet Jagielloński
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego