Pożyczać, nie pożyczać?

 
Pożyczać, nie pożyczać?
13.01.2015
Szanowni Państwo,
moje pytanie dotyczy zapożyczeń z języka angielskiego. Czy poprawne jest zapożyczanie wyrazów takich, jak: copywriter, freelancer itp.? Wiem, że utrwaliły się one w polszczyźnie i weszły do słowników, ale mimo wszystko nie zostały spolszczone, ich wymowa jest obca. Czy z punktu widzenia językoznawców takie pożyczki są poprawne? Przecież np. copywriter nie kojarzy się nawet z żadnym polskim słowem, podobnie bloger, chociaż w ostatnim wypadku polska jest chociaż wymowa.
Trudno byłoby znaleźć język bez zapożyczeń. W słowniku języka polskiego mniej więcej co czwarty wyraz ma obce korzenie. Obcości wielu z nich nie dostrzegamy, tak dobrze zostały przyswojone, ale wiele jest też pożyczek kilkusetletnich, których obcy – zwykle łaciński lub francuski rodowód – jest wciąż widoczny nawet dla niespecjalistów. Ani jednych, ani drugich nie chcielibyśmy się wyrzec.
Nie mogę się zgodzić, że copywriter i freelancer mają obcą wymowę. Chyba chciała Pani napisać, że ich pisownia jest obca, po polsku byłby pisane kopirajter i frilanser. Być może kiedyś taka pisownia się upowszechni, pełne przyswojenie wyrazu wymaga czasu. Na razie osiągnęliśmy tyle, że oba wyrazy się odmieniają, nie są więc całkiem obce. Oba stały się podstawą rodzimych procesów słowotwórczych, por. copywriterka i freelancerka. W połączeniu z tym, że spolszczona jest ich wymowa, oba można uznać za zadomowione w polszczyźnie.
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego