To żaden kłopot

 
To żaden kłopot
31.10.2001
Chodzi o użycie słowa żaden. W tłumaczonym tekście, będącym fragmentem dialogu, napisałam: "Dookoła cisza i spokój. Parę chałup. Żadnych turystów". A w innym miejscu: "Żona się nie zgadza. Żadnych wyjazdów na ryby". Korektorka zakwestionowała w obu wypadkach żadnych, powołując się na Słownik Poprawnej Polszczyzny, który jako przykład błędu podaje zwrot "To żaden problem". Nie całkiem mnie to przekonuje, więc chciałabym się upewnić, czy rzeczywiście należało zmienić zacytowane fragmenty.
Przykład zacytowany przez Panią ze Słownika poprawnej polszczyzny PWN jest ilustracją uwagi: "Zaimka żaden nie należy używać w zdaniu twierdzącym". Uwaga jest słuszna, ale przykład nie, gdyż w istocie ilustruje on zdanie z negacją, tyle że wyrażoną inaczej niż za pomocą partykuły nie. "To żaden problem" znaczy przecież 'To nie jest żaden problem'. Nie są też twierdzące zdania przez Panią przetłumaczone: "Żadnych turystów" znaczy 'Nie ma żadnych turystów', a "Żadnych wyjazdów na ryby" znaczy 'Nie będzie żadnych wyjazdów na ryby'. W Innym słowniku języka polskiego PWN jest jeszcze więcej przykładów zdań, w których zaimkowi żaden nie towarzyszy partykuła negacji, a które mimo to twierdzące nie są.
Wniosek dla Pani taki, że trzeba próbować przekonać korektorkę, iż racja jest po Pani stronie. Dla nas zaś wynika stąd, że w następnym wydaniu Słownika poprawnej polszczyzny powinniśmy zmienić odpowiedni fragment, aby nie wprowadzał użytkowników w błąd.
Mirosław Bańko
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego