afektonimy

 
afektonimy
1.01.2012
Dzień dobry,
mam pytanie dotyczące afektonimów – jaka jest geneza tego słowa, od jak dawna funkcjonuje w języku polskim i dlaczego tak trudno znaleźć je w słownikach? Rozumiem, że pierwszy człon pochodzi od słowa afekt, ale bardziej kojarzy się mi to z negatywnymi emocjami (por. zabójstwo w afekcie), a nie z „czułymi słówkami”. Dlaczego takie „miłe” słówko brzmi tak groźnie?
Pozdrawiam całą Redakcję i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku,
Agnieszka
Afektonimy to termin fachowy, a takie – jeśli są obce – potrafią brzmieć groźnie, por. chrematonimy, oronimy lub, by sięgnąć do innego działu językoznawstwa, rotacyzm, spiranty, perseweracja (celowo wybieram przykłady z „warczącą” głoską [r]). Wiele z nich ma odpowiedniki rodzime, mniej groźne, por. głoski sonorne i półotwarte.
Słowo afektonim wywodzi się z łacińskiego affectus 'uczucie', por. polskie afektacja, afektowany, oba o niekorzystnym zabarwieniu. Mając na uwadze to, że afektonim to słowo mało znane, obce, a więc potencjalnie groźne, w dodatku zaś z rodziny wyrazów o niekorzystnych skojarzeniach, PWN w tytule słownika afektonimów umieściło Czułe słówka, a afektonimy „zdegradowało” do podtytułu. Czułe słówka brzmią czule, a poza tym wydają się znane i bliskie (w dużej mierze dlatego, że przywodzą na myśl znany u nas film o tym tytule).
Mirosław Bańko, Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego