biją w tarabany

 
biją w tarabany
27.10.2006
Czy Basia (imię po prostu popularne, czy ktoś konkretny?) miała się ucieszyć, czy zasmucić, że „biją w tarabany’’? Bardzo proszę o odesłanie do jakiejś publikacji o TREŚCI naszego hymnu. Nie mogę nic znaleźć konkretnego nawet na stronie muzeum Wybickiego. Uczę dziecko hymnu, ale chcę, żeby znało go bardziej świadomie niż ja!!!
Wszędzie są tylko obie wersje i kilka dat.
Podzielam Pani opinię, że niełatwo znaleźć informacje o treści naszego hymnu państwowego. W książce J. Pachońskiego Jeszcze nie zginęła (Gdańsk 1972, s. 70) czytamy: „Piąta zwrotka stanowiła próbę odtworzenia tęsknego oczekiwania ziomków na wyzwolenie. Wysunięcie starego ojca (płaczącego z radości) i Basi (symbolizującej kobietę polską o zaletach sarmackich, którą wprowadził F. Kniaźnin Odą do wąsów, redakcja 2. i następne, a upowszechniła Rozrywka w smutku, czyli Piosenki i arie) [...] wskazywało, że w domu zostali tylko starcy i kobiety, gdy mężczyźni pospieszyli do walki’’.
A zatem cieszą się Polacy, że z ziemi włoskiej idą nasi żołnierze i że niedługo rozgorzeje walka z zaborcami („biją w tarabany’’).
Nie jestem za to pewien, czy faktycznie ojciec Basi był zapłakany, czy też mówi do Basi zapłakany, to jest zapłakanéj (skoro mamy w rękopisie „do Polski z ziemi włoski’’ (tzn. włoskiej), ale to wymagałoby dłuższych studiów nad niedostępną literaturą – otaczanego szacunkiem, a mało znanego – przedmiotu.
Artur Czesak, IJP PAN, Kraków
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego