bulbusy i chelicery, tudzież hominidy

 

bulbusy i chelicery, tudzież hominidy

19.11.2020

Pytanie językowe natury biologicznej.


Na jednej z grup dotyczących modliszek i innych bezkręgowców pojawił się post o treści:


"Nie odmieniamy nazw łacińskich w języku polskim (...) Pajęczarze bardzo często piszą bulbusy i chelicery (kiedy sam tak pisałem), ale bulbus w l. mn. to bulbi, chelicera, to chelicerae."


O ile zgadzam się z tym w przypadku nazw gatunkowych, to czy spolszczenia takie jak chelicery, czy bulbusy faktycznie są niedopuszczalne?

Idąc tym tropem, gdybyśmy musieli w tekście użyć form dopełniacza liczy mnogiej, pisalibyśmy odpowiednio: bulborum i chelicerarum. A tak przecież nie jest. Formy bulbusy i chelicery to spolszczenia zaadaptowane na poziomie fleksji (odmiany). Jako że w mianowniku liczby pojedynczej wyrazy te zakończone są na spółgłoskę twardą, w języku polskim odmieniają się w przypadkach zależnych zgodnie z wzorcem męskich nieżywotnych rzeczowników deklinacji twardotematowej. W mianowniku liczby mnogiej mają końcówkę -y, por. też: łac. Hominidae → pol. hominidy.

Pod omawianym tu względem inaczej zachowuje się angielszczyzna, która jednakowoż ma mniej rozbudowaną fleksję rzeczownikową i w której rzeczywiście przywołane w pytaniu rzeczowniki przyjmują formy: bulbus, pl. bulbi; chelicera, pl. chelicerae. Być może z tego zapatrzenia się na angielską kodyfikację normy fleksyjnej wynikała uwaga odnosząca się do polszczyzny. Niemniej angielskiej tradycji nie ma potrzeby przeszczepiać na polski grunt. Śmiało zatem możemy się posługiwać formami bulbusy i chelicery, tudzież hominidy.

Adam Wolański
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego