do Włoch, ale na Węgry

 
do Włoch, ale na Węgry
7.10.2009
Dzień Dobry!
Chciałabym się dowiedzieć, dlaczego jedziemy do Włoch, Niemiec czy Anglii, ale na Węgry.
Z przyimkiem na (jeśli pominąć nazwy niektórych wysp) łączą się nazwy tylko kilku krajów, w przeszłości leżących w orbicie zainteresowań politycznych Polski i Polaków, por. na Litwę, na Białoruś, na Ukrainę, na Słowację, na Węgry. Połączenia te brzmią tak, jakby chodziło o nazwy regionów (por. na Mazowsze), i dlatego od dawna budziły wątpliwości. Na przykład gdy powstało niepodległe państwo litewskie po I wojnie światowej, niektórzy zaczęli pisać do Litwy zamiast na Litwę, aby podkreślić jego suwerenny charakter. Dziś PWN-owskie słowniki poprawnej polszczyzny dopuszczają połączenie do Litwy jako rzadszy wariant, ale np. do Ukrainy oceniają jako błąd, podobnie jak do Węgier.
Ogólnie biorąc, zarówno przyimek do, jak i na są używane w celu wskazania kierunku ruchu, przy czym pierwszy wskazuje raczej na miejsca zamknięte, a drugi na otwarte, por. włożyć coś do szuflady, ale położyć coś na stół. Na tę ogólną różnicę nakładają się jednak inne, bardziej swoiste, co sprawia, że reguły użycia przyimków do i na są dość skomplikowane. Można się o tym przekonać, oglądając odpowiednie hasła słownikowe. Na przykład w Innym słowniku języka polskiego (pod moją redakcją) w haśle do wyodrębniono 18 numerowanych punktów (w przybliżeniu „znaczeń”), a w haśle na aż 35.
Mirosław Bańko, PWN
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego