imiona osobliwe

 
imiona osobliwe
4.07.2007
Higin, Notger, Tyburcy, Amata, Bilihilda, Torpet, Bolelut, Świętożyźń, Tasylo, Auksenty, Klet, Sjęgniew, Noomi, Przemyczes itd. – to imiona z kalendarzy i zbiorów imion. Moje pytanie nie dotyczy tych konkretnych, bo są ich setki. Interesuje mnie, JAK je traktować? Może to naprawdę imiona, a może żart (ew. błąd) jakiegoś wydawcy kalendarza, później powielany. Jak to można sprawdzić? Jakie warunki muszą być spełnione, aby można było stwierdzić, że jest takie imię jak Onezyfor?
Takie osobliwe imiona trzeba traktować tak, jak to robi autor tego pytania, to znaczy nieufnie. Niektóre są autentyczne, np. Notger, Tyburcy, z tym, że pierwszego chyba nigdy nie nadawano w Polsce, drugie było nadawane do XIX w. (ze stulecia ubiegłego znane są jednak pojedyncze przypadki nadania imion Tyburcjusz i Tyburcja). Niektóre są bardzo problematyczne (Świętożyźń, Przemyczes), nie można też wykluczyć błędów w zapisie. Imiona są tematem atrakcyjnym, toteż pojawiają się liczne publikacje, drukowane i internetowe, których autorzy nie mają dostatecznych kompetencji, by poważnie wypowiadać się na temat imion (często też nie wykazują dostatecznego krytycyzmu wobec zebranego materiału). O pewnym osobliwym przykładzie można przeczytać na stronie internetowej Rady Języka Polskiego. Ostatnie pytanie jest bardzo trudne. Wystarczającym warunkiem uznania imienia powinno być jego jednokrotne nadanie. Tyle że zaraz pojawią się wątpliwości: Czy tylko w Polsce? Czy tylko współcześnie? A nietrudno sobie wyobrazić, że każda odpowiedź pociągnie za sobą serię następnych pytań. Jedyne skuteczne rozwiązanie tego problemu polegałoby na tym, by autorzy publikacji na temat imion podawali dodatkowe informacje na ich temat, co ułatwiłoby weryfikację informacji.
Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego