nazwy zawodowe kobiet w biogramie

 
nazwy zawodowe kobiet w biogramie
3.03.2020
Czy o wybitnej kobiecie historyku (w stopniu kustosza jednego z archiwów) można w jej biogramie pisać badacz, archiwista i kustosz? Czy też konieczne jest używanie form żeńskich (badaczka, archiwistka, kustoszka)?
Przywołany w pytaniu problem jest natury stylistycznej. Nie jest to więc kwestia konieczności, lecz określonego wyboru.

Rzeczownik badaczka, będący formą żeńską od badacz, jest od dawna obecny w polszczyźnie i jest neutralny stylistycznie. Pisząc o kobiecie badaczu w jej oficjalnym biogramie, śmiało możemy się zatem posługiwać tą formą żeńską. Potwierdzenie tej opinii znajdujemy w uzusie, np.

Maria Janion – historyk literatury, krytyk literacki, znawczyni polskiego i europejskiego romantyzmu, badaczka polskiej kultury XIX i XX wieku, profesor Instytutu Badań Literackich PAN, autorka kilkunastu książek.

Natomiast rzeczowniki archiwistka i kustoszka opatrywane są w słownikach języka polskiego – np. w Uniwersalnym słowniku języka polskiego pod red. prof. S. Dubisza – kwalifikatorem stylistycznym urz. (= urzędowe). Oznacza to, że formy te przynależą przede wszystkim do stylu urzędowo-kancelaryjnego. W biogramie lepiej zatem posługiwać się formami wspólnoodmianowymi, neutralnymi pod względem stylistycznym.

Na całe zagadnienie należy także spojrzeć z perspektywy zdobywających coraz większą grupę zwolenników tzw. feminatywów, czyli rzeczowników z morfologicznymi wykładnikami żeńskości, które nazywają kobiety ze względu na przysługujący im tytuł, pełnioną funkcję, zajmowane stanowisko oraz wykonywany zawód, np. doktorka, profesorka, nauczycielka akademicka, adiunktka, historyczka, filolożka, socjolożka. Formy tego rodzaju są systemowo dopuszczalne. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że wśród niektórych odbiorców mogą budzić negatywne reakcje. Nie wszyscy także chcą, aby formami tymi posługiwać się w odniesieniu do nich. Dzieje się tak dlatego, że wiele z tych form jest nacechowanych stylistycznie – zazwyczaj potocznie, lecz także – jak w wypadku archiwistki i kustoszki – urzędowo. Niemniej są redakcje, wydawnictwa, media, które stosują feminatywy powszechnie bez względu na ich stylistyczne nacechowanie. Formy te można także spotkać w tekstach naukowych. Na przykład w Słowniku biograficznym archiwistów polskich, t. 3 (wyd. Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych, Warszawa 2017) regularnie stosuje się w odniesieniu do kobiet formy archiwistka, historyczka, konserwatorka archiwaliów, pedagożka czy prawniczka. Nawiasem mówiąc, redaktorzy i redaktorki wspomnianego słownika wykazali się brakiem konsekwencji, ponieważ tytuł – przy prezentowanym przez nich podejściu do nazw zawodów i tytułów kobiet – powinien brzmieć Słownik biograficzny archiwistek i archiwistów polskich.

Reasumując, mamy do czynienia z kwestiami natury stylistycznej i musimy dokonać określonych wyborów leksykalno-stylistycznych. Liczyć się musimy z konsekwencjami tychże wyborów, przy czym – niezależnie od naszego wyboru – nie zadowolimy wszystkich. Jeśli wybierzemy formy neutralne stylistycznie, narazimy się zwolenniczkom i zwolennikom feminatywów. Jeśli zastosujemy formy żeńskie bez względu na ich wartość stylistyczną, wystawimy się na krytykę osób o tradycyjnym podejściu do zagadnień językowych.
Adam Wolański
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego