stałość i zmienność związków frazeologicznych

 
stałość i zmienność związków frazeologicznych
19.10.2009
Sądziłam, iż związków frazeologicznych, np. włos jeży się na karku, nie zmieniamy strukturalnie, niezależnie od kontekstu, ale widziałam użycie typu: „Aż włosy zjeżyły im się na karkach”. Czy nie powinniśmy tutaj pozostać przy l. poj.? Jeśli nie, to czy w przypadku włosy stają dęba dla l. mn. powinniśmy mówić „Włosy stanęły im dęby”? Intryguje mnie również porównanie czarny jak węgiel: mówimy, że ktoś ma oczy czarne jak węgiel czy jak węgle? Jeśli to drugie – dlaczego?
W nazwie związek frazeologiczny stały jest trochę przesady, związki takie podlegają rozmaitym przekształceniom. Kłopot jednak w tym, że swoboda tych przekształceń nie jest jasno określona, w każdym razie nikt jej dotychczas precyzyjnie nie określił. W praktyce najlepiej chyba kierować się troską o to, aby w wyniku przekształcania utartych wyrażeń i zwrotów nie doszło do ich mimowolnego udosłownienia (tę ogólną, ale użyteczną wskazówkę sformułował w swojej książce na temat frazeologii prof. Stanisław Bąba).
„Aż włosy zjeżyły im się na karkach” to według mnie zdanie poprawne. W Korpusie Języka Polskiego PWN znalazłem tylko podobne zdania z okolicznikiem na karku, ale we wszystkich mowa o jednej osobie, więc moc dowodowa tych zdań jest niewielka.
„Włosy stanęły im dęby” to zaś przykład oczywiście wadliwy, myślę, że nie pyta Pani o niego poważnie. Człon dęba występuje tylko w zwrocie stawać dęba. który ma kilka znaczeń, ale w żadnym z nich nie jest spokrewniony z rzeczownikiem dąb. Prof. Andrzej Bańkowski w swoim słownuiku etymologicznym wywodzi przysłówkowe dęba z ukraińskiego rzeczownika dýba 'szczudło'. Ponieważ w polszczyźnie dęba jest przysłówkiem, więc nie ma liczby mnogiej.
Natomiast „Miał oczy czarne jak węgle” to znów dobre zdanie, poświadczone w korpusie PWN kilkoma przykładami.
Mirosław Bańko, PWN
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego