wielkie litery

 
wielkie litery
18.09.2002
Upowszechniła się ostatnio przedziwna zasada pisania czego się da wielką literą. Salon samochodowy oferuje Program Bezpłatnej Obsługi Serwisowej; operator GSM proponuje usługę Krótkim Kodem oraz Na Raz, Dwa, Trzy; firma ubezpieczeniowa informuje o nowo utworzonym Pakiecie Świadczeń Dodatkowych etc. Wydaje mi się, że to wpływ ortografii angielskiej; intuicja – być może błędnie – podpowiada, by jedynie pierwszy człon ww. nazw pisać wielką literą plus, ew. ujmować całość w cudzysłów lub wyróżniać np. kursywą. Jak powinno się więc zapisywać tego typu nazwy – czy wg wzorca „tytuły czasopism”, czy może „nazwy instytucji”? Proszę rozwiać raz na zawsze moje wątpliwości.
Serdecznie pozdrawiam
Olga Klecel
Szanowna Pani Olgo,
Istotnie, „zwyczaj wielkich liter” bywa drażniący. U Kubusia Puchatka, Misia o Bardzo Małym Rozumku, który lubił rzeczy w ten sposób czynić Ważnymi, mógł być wzruszajacy i zabawny, w naszych działaniach marketingowych jest trudny do zaakceptowania. Istotnie, przyszedł z Zachodu. Daje się tłumaczyć tym, że w ten sposób szybciej zwykła nazwa zwykłej usługi stanie się swojego rodzaju nazwą swojego rodzaju instytucji, która to nazwa może mieć później nawet swój skrót. Program bezpłatnej usługi serwisowej nie wymaga żadnej wielkiej litery (tu ją ma, bo po kropce); inne nazwy z powodzeniem moga być zapisywane, jak Pani proponuje (jeśli koniecznie trzeba), wyróżnioną czcionką lub w cudzysłowie. To nie naruszałoby zasady ortografii polskiej. „Czasopiśmienne” zapisy je naruszają.
Pozdrawiam serdecznie
Jerzy Bralczyk, prof., Uniwersytet Warszawski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego