wyżyna Kolorado

 
wyżyna Kolorado
11.01.2008
Piszemy Wyżyna Kolorado czy wyżyna Kolorado? Na stronach WWW Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych (KSNG) jest protokół z 2005, w którym ustala się pisownię dużą literą nazw pochodzących od nazw rzek. Ze SO PWN z 2006 wynika, że raczej należy pisać wyżyna Kolorado. Jakie jest znaczenie decyzji tej komisji? Poza pisownią Wyżyny Kolorado KSNG przyjęła wtedy też np. pisownię Morze Celebes, podczas gdy słowniki PWN niezmiennie zalecają pisownię pierwszego członu takich nazw małą literą.
Na stronie KSNG czytamy „Komisja Ortograficzno-Onomastyczna Rady Języka Polskiego na wniosek Komisji Standaryzacji Nazw Geograficznych rozstrzygnęła kilka kwestii dotyczących pisowni małą lub wielką literą określników rodzajowych typu morze, zatoka, góra, wyżyna itd., wchodzących w skład nazw geograficznych”. Jest to orzeczenie z 25 lutego 2005 r. Postanowiłem więc sprawdzić, gdzie na stronie internetowej Rady Języka Polskiego znajduje się odpowiednie rozstrzygnięcie.
Okazało się, że takiego tam nie ma. Znalazłem jedynie protokoły z dwu posiedzeń Komisji Ortograficzno-Onomastycznej (KOO). Pierwsze odbyło się 21 maja 2004, drugie 6 kwietnia 2005 r. W protokołach zaznaczono wyraźnie, że przedstawiają zapis dyskusji. Zwracam uwagę na fragment protokołu z 6 kwietnia 2005 r., w którym wspomniano, że przewodniczący KOO przedstawi listę propozycji zmian w pisowni na najbliższym posiedzeniu plenarnym RJP. Nie odnalazłem informacji, czy problem ten został poruszony na posiedzeniu RJP. Na pewno nie opublikowano dotąd decyzji Rady w tej sprawie. Wynika stąd, że KSNG opinie będące głosami w dyskusji wzięła za rozstrzygnięcia. Bardzo przedwcześnie – proszę porównać daty. Nieporozumienia mogą się brać ze składu KSNG, bo w gronie jej 19 członków jest tylko 4 językoznawców (a wśród nich zaledwie 1 polonista). A tu nie chodzi o opis obiektów geograficznych, co pozostawić należy geografom, tylko o charakterystykę nazw, czyli jednostek języka. Nic dziwnego więc, że komisja ta ma tak poważne problemy z ustalaniem formy nazw geograficznych.
Muszę też stwierdzić, że dążenie do standaryzacji nie oznacza prawa do ustanawiania zasad pisowni polskiej obowiązujących powszechnie. Takie ma tylko Rada Języka Polskiego, a proszę zauważyć, że korzysta z niego niezwykle ostrożnie. Uprawnienia KSNG rozumiem jako prawo do proponowania formy oficjalnej nazw (zaznaczyć też trzeba, że na internetowej stronie Komisji brak informacji o jej uprawnieniach do wydawania decyzji ortograficznych). Propozycje KSNG nie mogą jednak w żadnym wypadku oznaczać, że inne nazwy są niewłaściwe, bo prócz nazw ustalonych jako urzędowe, np. Republika Czeska, są też skrócone (Czechy, identyczna jest też nazwa potoczna), książkowe (Bohemia), opisowe (kraj nad Wełtawą) i inne. Uważam ponadto, że propozycje KSNG, publikowane na jej stronie WWW setkami, powinny uzyskać akceptację RJP (lub jakiejś upoważnionej przez nią instytucji językoznawczej).
Temat ten można by drążyć, bo słabość argumentów przedstawionych na rzecz zmiany reguł pisowni w tym zakresie jest aż nadto widoczna. Rozumiem jednak, że potrzebna jest odpowiedź na pytanie główne. Otóż piszemy tak, jak każą słowniki ortograficzne: wyżyna Kolorado, morze Celebes.
Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego