zdrobnienia imion

 
zdrobnienia imion
23.03.2004
Czy instnieją jakieś zasady stosowania zdrobnień imion w zależnośći od stopnia znajomości pomiędzy osobami? Dokładnie chodzi mi o to, czy zwracanie sie do kogoś mało znanego zdrobnieniem Krzysiu oznacza zwrot w formie pieszczotliwej, poufałej, czy jest to dopuszczalna forma grzecznościowa w korespondencji pomiędzy osobami, które nic nie łączy poza wspólnymi znajomymi czy uczeszczaniu do tej samej uczelni. Z góry dziękuję za pomoc.
W zwrotach do osób, z którymi pozostajemy tylko w oficjalnych stosunkach, w ogóle nie używamy imion, tylko form typu Pan lub Pani. Kiedy zaś przechodzimy z kimś na ty, to dobrze jest powiedzieć, do jakiej formy imienia jesteśmy przyzwyczajeni, co skłania rozmówcę, by z kolei przedstawił nam „prywatną” formę swojego imienia. Jeśli do takiej wymiany form prywatnych nie doszło, to bezpieczniej używać form neutralnych, np. Andrzej, a nie Andrzejek, i Monika, a nie Moniczka.
Kłopot mogą sprawiać imiona, które w postaci pełnej wydają się niekiedy zbyt poważne, np. Stanisław lub Elżbieta. Jedne osoby życzą sobie, aby je tak właśnie nazywać, gdyż formy zdrobniałe, np. Stach, Staszek, Staś, Ela, a tym bardziej Elżunia, wydają im się nie dość prestiżowe lub zbyt emocjonalne. Inne osoby natomiast wolą, aby odnoszono do nich formy zdrobniałe, choć zapewne nie wszystkie. Wiele zależy tu od indywidualnych upodobań i relacji między rozmówcami. Szczegółowych reguł więc sformułować się nie da.
Mirosław Bańko
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego