znaki diakrytyczne w nazwach obcych

 
znaki diakrytyczne w nazwach obcych
6.02.2008
Słownik orto zaleca pisać Almodóvar, ale Peron, nie Perón; Kodály, ale Kalman, nie Kálmán. Z czego wynika ta nierówność w podejściu do diakrytyki? Dlaczego Bartoka z dawnych wydań zmieniono na Bartóka i Bartok znikł, skoro Kadarowi/Kádárowi „przysługuje” oboczność? Dlaczego znaki diakrytyczne znad a, e, i, u, y można usuwać tylko w przypadku języków słowiańskich (http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629646), a nie ma odpowiedniej zasady dla niesłowiańskich? (czyżby „gwałt na oryginale” był lżejszy)?
Chodzi zapewne o Wielki słownik ortograficzny PWN (WSO), chociaż podaje on zapis Kálmán. Pomiędzy WSO a jego poprzednikiem, czyli Słownikiem ortograficznym języka polskiego pod red. M. Szymczaka (to pewnie wspomniane w pytaniu „dawne wydania”), występuje interesująca różnica. Otóż ten ostatni zezwala na opuszczenie niektórych znaków diakrytycznych w nazwiskach węgierskich (str. 147), a WSO tej zasady nie powtarza. Mogło to być spowodowane jej niejasnością i niekonsekwentnym zastosowaniem, bo w SO Szymczaka w zasadach pisowni mamy np. Kodály, w części słownikowej – Kodaly.
W WSO zasadniczo – jak się zdaje – przyjęto zapisy oryginalne, podając spolszczone formy nazwisk tylko wyjątkowo, zapewne na podstawie zwyczaju językowego.
Niektóre publikacje, np. Polszczyzna na co dzień (str. 551-554), Słownik nazw własnych (str. 22) objaśniają zasady postępowania z niesłowiańskimi znakami diakrytycznymi. Należy je zachowywać w tekstach przeznaczonych do rozpowszechniania, szczególnie w publikacjach naukowych.
Jan Grzenia, Uniwersytet Śląski
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego