życzliwość
  • formuły powitalne
    1.11.2013
    Szanowni Państwo,
    pozwolę sobie nie tyle na pytanie, ile na podzielenie się myślą, być może godną rozważenia (publikacji – już niekoniecznie, choć i to pozostawiam przecież Państwa uznaniu). Doświadczenie podpowiada, że dostrzeżony u siebie błąd lub językowa niezręczność, wcześniej notorycznie popełniane, zaczynają razić ze szczególną siłą, co wynika najpewniej z jednej z najwspanialszych człowieczych właściwości – wstydu. Zarazem jednak przykrości dostarcza zarówno bycie osobiście pouczanym, jak i karcenie. Stąd dobrze rozumiem, że przestali Państwo tępić zwrot Witam!, gdy otwiera mejle, mimo że czytanie go w listach na stronie Poradni skłania ku przedsiębraniu podobnych rozpoczęć. Być może jednak – oszczędnie, delikatnie i potencjalnie skutecznie – w zakładce zadaj pytanie, koniecznie przed formularzem, warto umieścić taką lub ową wiadomość, która by nieszczęsne witania zwalczała; albo – zbiór wypisków z korespondencyjnych prawideł? Niechby ktoś poczuł się urażony, niechby snobizm zarzucał – myślę, że korzyści i tak byłoby bez porównania więcej.
    Kreślę się z poważaniem
    — Mieszko Wandowicz

    PS Tutaj przyznam, że marzy mi się, iżby w polszczyźnie, nade wszystko polszczyźnie mejlowej, zaistniała forma, może odrobinę przewrotna, rozwiązująca wszelkie powitaniowe kłopoty – obecne, gdy trudno wybrać odpowiedni zwrot grzecznościowy: „Proszę witać, Szanowni Państwo, proszę serdecznie witać!”. Nadrzędność adresata, a przeto tego, który odgrywa rolę gospodarza, zaznaczona jest wyraźnie, uprzejmość nie powinna, jak sądzę, budzić poważniejszych zastrzeżeń, pytanie zaś, jakim mianem określić odbiorcę, w dodatku ostrożnie nakłanianego do życzliwości, jeżeli nie znika, to przynajmniej się oddala. Na mejle rozpoczęte słowami Proszę witać odpisywałbym z olbrzymią przyjemnością. (Rzecz jasna w odpowiednim kontekście; szczegółowe wytyczne są zresztą do przemyślenia, swoboda zaś – póki nie w nadmiarze – językowi przecież tylko służy).
  • Kłopotliwy Murzyn
    31.01.2017
    Wprawdzie bardzo stary nie jestem (nieco ponad 30 lat), więc może zabrzmieć to trochę dziwnie, ale w czasach mojej młodości nie było niczego złego w określeniu Murzyn. Obecnie poprawność polityczna każe mówić Afroamerykanin lub osoba czarnoskóra, a Murzyn stał się określeniem obraźliwym.
    Proszę wyjaśnić genezę Murzyna, a także dlaczego obecnie to określenie jest "na cenzurowanym", z czego wynika ta zmiana jego postrzegania.
  • naprzeciw
    14.02.2008
    Szanowna Redakcjo,
    chciałabym wiedzieć, które zdanie jest poprawne:
    1. Wybiegła naprzeciw nam.
    2. Wybiegła nam naprzeciw.
    Z zapisu w słowniku wynika, że pierwsze zdanie odnosi się do sytuacji, kiedy wychodzimy naprzeciw komuś, a drugie, gdy okazujemy komuś życzliwość, pomocną dłoń. Czy rzeczywiście jest między tymi zdaniami różnica semantyczna? Czy mogą być stosowane wymiennie, jeśli kontekst dookreśla sytuację?
    Dziękuję za odpowiedz.
    Z poważaniem,
    JK
  • odmiana nazwisk
    24.03.2003
    Proszę Państwa, dziękując za okazane mi zrozumienie, proszę o kolejną autorytatywną radę w kwestii odmiany nazwisk polskich, a to:
    1. Jak postępować z obocznością w nazwiskach typu Gołąb, Kocioł, Kozioł? Tzn. kiedy Gołębia, Kotła, Kozła, a kiedy Gołąba, Kocioła czy Kozioła?
    2. Czy w nazwiskach jednosylabowych typu Dąb, Mech nadal obowiązuje zasada, iż pisownia nazwisk polskich opiera się na tych samych przepisach, co pisownia wyrazów pospolitych?
    3. Jak odmienić nazwisko Samojeden? Powyższe budzi tyleż emocji noszących te nazwiska, co konsternacji zwracających się do nich. A na argument, ze ich nazwisko się... nie odmienia, no cóż, opadają nie tylko ręce...
    Za życzliwość dziękuję.
    E.
  • Pod pseudonimem
    25.07.2017
    Kryć się pod pseudonimem i kryć się za pseudonimem – czy oba warianty są poprawne?
  • Serce jako ośrodek uczuć
    29.12.2015
    Szanowni Państwo,
    nie jestem pewien, czy jest to właściwe pytanie do językoznawców, ale spróbuję: Skąd właściwie wzięło się symboliczne traktowanie serca ludzkiego jako ośrodka uczuć? Czy jest w ogóle możliwe wskazanie jakichkolwiek źródeł takiego ujęcia? (Pismo Święte?).
    Do namysłu nad tym pytaniem skłonił mnie film „Bogowie”, w którym pewna kobieta obawiała się, czy aby po transplantacji serca u męża jego uczucia wobec niej nie ulegną zmianie.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego