co nie
  • Co go obudziło i otrzeźwiło, czyli o zgodzie podmiotu z orzeczeniem
    23.09.2019
    23.09.2019
    Dzień dobry,
    ktoś został obudzony przez dwa niezależne bodźce. Czy poprawne będzie zdanie: Obudził go szelest unoszonej pościeli i uczucie… czy też Obudziły go szelest unoszonej pościeli i uczucie… Analogicznie: Do końca otrzeźwił go dopiero panujący na zewnątrz mróz i świadomość późnej pory czy Do końca otrzeźwiły go dopiero panujący na zewnątrz mróz i świadomość późnej pory.

    Z góry dziękuję za pomoc
  • Nie zamkniemy tego, czego nie otworzyliśmy
    22.04.2016
    22.04.2016
    Znana jest mi reguła pomijania przecinków w sytuacji zbiegu spójników lub zaimków. Mam jednak kłopot z umieszczaniem przecinka w zwrotach rozpoczynających się od: po tym(,) co, np. Po tym(,) co zrobił, musiał wyjść.
    Jakie jest uzasadnienie dla (nie)stawiania przecinka w takim miejscu?
  • Dla niego co czerwone, to czerwone, i tyle
    16.12.2015
    16.12.2015
    Szanowni Państwo,
    mam dwa pytania interpunkcyjne:
    Dla niego co czerwone, to czerwone, i tyle, Nie to nie!.
    Pierwsze zdanie można chyba nazwać elipsą zdania warunkowego, więc pierwszy przecinek powinien być w porządku, ale nie jestem pewien drugiego. Jeśli chodzi o przykład drugi, to z kolei nie chodzi mi o elipsę zdania warunkowego, ale o wypowiedź w tonie kategorycznym: „»Nie« znaczy »nie« i koniec!”.
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
  • to, czego nie widzę
    14.05.2013
    14.05.2013
    Jakie są przyczyny coraz rzadszego użycia imiesłowów na rzecz nominalizacji w języku polskim? Słyszymy coraz częściej: to, czego nie widzisz kosztem tego widzianego itp.
  • Hajle Sellasje – czemu nie: Hajlego Sellasjego?
    14.02.2017
    14.02.2017
    Szanowni Państwo,
    WSO każe nie odmieniać imienia etiopskiego cesarza Hajle Sellasje. Co właściwie stoi na przeszkodzie, aby odmieniać je przymiotnikowo? Czy z zasady nie odmieniamy imion pochodzenia afrykańskiego?
    Dziwi to zwłaszcza wobec SWTiK:
    Wydawnictwa poprawnościowe skłonne są przystać na nieodmienianie niektórych typów obcych nazwisk, jeśli odmienione jest imię (np. „obrazy Pabla Picasso”), natomiast odrzucają konstrukcję z odmienionym nazwiskiem, a nie odmienionym imieniem (np. „obrazy Pablo Picassa”).

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
  • dwojgu ludziom, ale dwojgiem ludzi – czemu nie dwojgiem ludźmi?
    3.12.2014
    3.12.2014
    Dzień dobry,
    wiem, że po formie narzędnikowej liczebników zbiorowych przepisowo następuje forma dopełniaczowa, ale chodzi mi o to dlaczego. Czy jest jakaś przyczyna umotywowana albo historią, albo analogią? Wydaje mi się, że tu „powinna’’ działać zasada zgody, konkretnie: dwojgiem ludźmi, a nie dwojgiem ludzi.
    Serdecznie
    Oscar E. Swan
  • To, czego nie może, to…
    31.01.2019
    31.01.2019
    Szanowni Państwo,
    czy poprawne jest zdanie: To, czego nie może, to mu rozkazywać?

    Z wyrazami szacunku,
    Patrycja N.
  • Do czego odnosi się zaimek ich?
    8.07.2019
    8.07.2019
    Czy można napisać takie zdanie: Jesteś skinheadem czy ich przywódcą? Chodzi mi o niezgodność liczby i zaimka. Występuje tu liczba pojedyncza (skinhead), a zaimek jest w liczbie mnogiej (ich). Jest to zrozumiałe, ale czy poprawne?
  • Co jest tajlandzkie, a co tajskie?
    16.11.2012
    16.11.2012
    Chciałbym się dowiedzieć, co może być tajlandzkie, a co tajskie. Mam z tym ciągle kłopoty, bo wydaje mi się, że oba przymiotniki nie są całkowicie wymienne. Raz poradziłem komuś, żeby na swoim blogu filmowym pisał o plakatach raczej tajlandzkich, a nie tajskich, ale do dziś mam wątpliwości, czy na pewno dobrze zrobiłem. Gdzie indziej z kolei czytam o tajskim kinie akcji i też mi to nie pasuje. W kuchni mam natomiast tajską zupę krewetkową i tu jakoś nie mam zastrzeżeń. Jak to zatem jest?
  • Co jest po polsku?
    22.10.2002
    22.10.2002
    Słownik języka polskiego: „zawiera wyrazy i wyrażenia pochodzące zarówno ze słownictwa ogólnego, jak i terminy specjalistyczne, które mogą być znane poza kręgiem specjalistów”. Wydawałoby mi się, że słownik języka polskiego powinien zawierać maksymalną liczbę słów, tak by nie było wątpliwości, że dane słowo jest poprawne w tym języku, a tak nie jest.
    A co z tymi nieznanymi poza kręgiem specjalistów? Nie są one ujęte w słowniku języka polskiego, więc co z nimi? Są po polsku czy nie? I jakie kryterium tu decyduje?
    W słownikach języka polskiego moim zdaniem panuje wielka niekonsekwencja. Weźmy np. motylki: paź żeglarz jest, niepylak apollo jest, ale nie ma niepylaka mnemozyny. Jest osinowiec, ale gatunku pokłonnik, do jakiego należy, nie ma (oparłem się na OSPS). Przykłady można by mnożyć.
    I mam dylemat, czytając książkę o motylkach i poznając naprawdę przepiękne z punktu widzenia scrabblisty (tak na marginesie słowo scrabble jest, terminu określajacego osobę grającą w tę grę nie ma w słownikach…?) słówka jak szczakoń, czy terminy nieznane poza kręgiem fachowców są po polsku, czy nie? Dlaczego moim zdaniem czysto polskich słów nie ma w słownikach, albo inaczej – dlaczego są one w tak niekonsekwentny sposób odnotowywane?
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego