jak nie wiem co
  • Wie pan jaki?
    10.05.2015
    Szanowni Państwo,
    mam pytanie o interpunkcję w następującym zestawie zdań (jest to zapis części dialogu między bohaterami opowieści): „Zostanie tylko jeden sposób, aby ją uwolnić… Wie pan(,) jaki”. Ten ostatni człon, zdaje się, należałoby potraktować jako jednowyrazowe zdanie eliptyczne. Jednocześnie przecinek przed nim wygląda co najmniej dziwnie – oddzielamy raptem jeden wyraz i to ten finalny… Jak zatem należy potraktować to zdanie?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
    KK
  • Jakby czy jak by, żeby czy że by?
    25.04.2016
    Mam pytanie dotyczące dwóch przykładów pisowni cząstki by.
    1. Nie wygląda to tak, jakby/ jak by się wydawało.
    2. Myślę, żeby/że by się na mnie pogniewała.

    Nie wiem, czy mój tok myślenia jest dobry, ale wydaje mi się, że w pierwszym przykładzie można wymienić jakby na jak gdyby – jednak nie mam przekonania co do łącznego zapisu. Co do drugiego przykładu mam jeszcze większe wątpliwości.

    Pozdrawiam
    Amator polszczyzny
  • nie i już!
    15.02.2015
    Dzień dobry,
    spotkałem się gdzieś na portalu społecznościowym z określeniem nieheteroseksualny. Zżera mnie ciekawość czy istnieje w języku polskim takie słowo, a jeśli istnieje, to co oznacza (niestety sam nie poradziłem sobie z odpowiedzią na to pytanie ze 100% pewnością)? W przypadku jeśli jednak nie istnieje takie słowo w języku polskim, a jest to pewnego rodzaju słowotwórstwo, chciałbym wiedzieć jak się mają do tego heteroseksualny i homoseksualny. Jeśli to możliwe, proszę o odpowiedź.
  • co bądź gdzie bądź
    4.02.2014
    Co oznacza zwrot co bądź lub bądź co? Znam bądź co bądź, natomiast nie wiem, czy wyżej wymienione przeze mnie zwroty są poprawne, a znam osobę, która często ich używa.
  • Co zamiast rodzajnika?
    11.06.2019
    Czy w języku polskim występowały kiedyś rodzajniki? Czy można mówić o tym, że mamy namiastkę rodzajników (określonych: ten/ta/to oraz nieokreślonych: jeden/jedna/jedno)?
  • Co znaczy powinien?
    5.05.2003
    Szanowni Państwo!
    Jaki stopień nakazu zawiera w sobie słowo powinien? Czy oznacza, że ktoś jest zobowiązany do wykonania jakiejś czynności, czy też pozostawione to jest jego decyzji? Czy więc powinien coś zrobić oznacza raczej, że może coś zrobić, czy też, że musi to zrobić?
    Czy określenie należy coś zrobić jest równoznaczne z powinno się coś zrobić, czy też należy niesie w sobie silniejszy nakaz?
    Pozdrawiam
    Kazimierz Chłobowski
  • Jak pytać o narzędnik?
    6.11.2007
    Moje pytanie dotyczy pytań do narzędnika. We wszystkich współczesnych znanych mi publikacjach pytania te brzmią z kim? z czym? Jednak mój Tata jeszcze uczył się pytań kim? czym?, co wydaje mi się bardziej logiczne (kim, czym się posługuję – czyli jakim narzędziem?). Skąd w tych pytaniach wzięło się z? Czy jest to rusycyzm?
  • Nazwano, jak następuje
    1.02.2016
    Szanowni Państwo,
    czy mógłbym prosić o głębsze wyjaśnienie co do odpowiedzi Różności interpunkcyjne?
    Co to znaczy, że „konstrukcja »nazwano, jak następuje« może być fragmentem wypowiedzenia złożonego"? A może nie być? Wydaje mi się, że jak wprowadza zdanie podrzędne i przecinek jest konieczny. Chodzi o taki przykład:
    parametry systemu nazwano, jak następuje: (…) [tu rozpoczyna się wielolinijkowa lista wyliczeniowa].
    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
  • jak Klingończyk z Sulibanem…
    10.10.2001
    Witam,

    Chciałem zapytać o kwestię związaną z fantastyką naukową, która sprawia spore problemy tłumaczom filmów i seriali telewizyjnych tego typu. Mianowicie – jakie są zasady tworzenia polskich odpowiedników nazw obcych gatunków (obcych = pochodzących z kosmosu)?
    Kilka przykładów.
    ang. Klingon (liczba mnoga Klingons) tłumaczone jest na kilka sposobów – jeden Klingon – dwaj Klingoni – trzech Klingonów, ale spotyka się też formę (podobno poprawną, ale brzmiącą jakby mniej zgrabnie) jeden Klingończyk – dwaj Klingończycy – trzech Klingończyków.
    Inny przykład (podobny): ang. Suliban (liczba mnoga i pojedyncza są takie same), więc jeden Suliban – dwaj Sulibani – trzech Sulibanów czy może jeden Sulibanin – dwaj Sulibani – trzech Suliban? A może jeszcze inaczej?
    I jeszcze jeden (nieco inny): ang. Ferengi (liczba mnoga i pojedyncza są takie same) to po polsku jeden Ferengi – dwaj Ferengi – trzech Ferengi (czyli nieodmiennie), czy raczej próbować to jakoś odmieniać (np. jeden Ferengi – dwaj Ferengowie – trzech Ferengich?
    Które wersje wybrać? Czy nazewnictwo tego typu wymaga stosowania końcówek -czycy, -nie lub -owie, a może jeszcze innej? Czy też można ograniczyć się do wersji krótszej (Klingoni, Sulibani)?

    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    Piotr Pajerski
  • Jak się przedstawiać na antenie?
    15.09.2003
    Dzień dobry! Moje pytanie dotyczyć będzie kultury. Nie tyle kultury języka, co raczej kultury zachowań językowych – o ile termin taki w ogóle istnieje (jeżeli nie, to niniejszym go wprowadzam…).
    Dawno, dawno temu korespondenci telewizyjni i radiowi zaczynali ZAWSZE swe wypowiedzi od dość sympatycznego moim zdaniem sformułowania: „Dzień dobry”, po czym po prostu się przedstawiali. Należę do pokolenia raczej starszego, pamiętam więc do dzisiaj sympatyczne sformułowania typu: „Dzień dobry Państwu, z Nowego Jorku mówi dla Państwa Bartosz Janiszewski”, „Dzień dobry Państwu, z Rzymu dla Dziennika Telewizyjnego mówi Zygmunt Moskwa”. Moje pytanie brzmi: jak w kontekscie niegdysiejszych kulturalnych zachowań odbierać dzisiejsze trajkotanie korespondentów zakańczane schematem typu: „Jan Kowalskiiii, Pćim Dolnyyyy, Eremefefemmmm…”? Moim zdaniem to po prostu brak elementarnej kultury i szacunku dla widza, czy słuchacza. Uprzejmie proszę o pogląd językoznawcy, pozdrawiając jednocześnie serdecznie!
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego