jak raz
  • przed tym, zanim czy przed tym, jak?
    2.02.2007
    2.02.2007
    Które wyrażenie jest poprawne: przed tym, zanim czy przed tym, jak? Wydaje mi się, że przed tym, zanim jest tautologią. Przykładowe zdania: „Pożar wybuchł dwie godziny przed tym, zanim Nowakowie wrócili do domu”, „Pożar wybuchł dwie godziny przed tym, jak Nowakowie wrócili do domu”.
  • w czy we? – po raz kolejny
    4.10.2010
    4.10.2010
    Szanowni Państwo,
    moje pytanie dotyczy przyimków w i we. Zdaję sobie sprawę, że tego drugiego używamy m.in. wtedy, gdy postępuje za nim wyraz zaczynający się od spółgłoski [w] lub [f] i jeszcze jednej spółgłoski. A co w przypadku niedawnej wiadomości, jaka pojawiła się w gazetach: „Artur Boruc w(e) Fiorentinie”? Teoretycznie powinno być tu w, ale prosto się tego raczej nie wymawia.
    Z wyrazami szacunku
    Tomasz Romaniuk
  • w internecie jak w jedynce
    12.02.2009
    12.02.2009
    Szanowni Państwo!

    Ze zdziwieniem przeczytałem dzisiaj odpowiedź na pytanie o znaczenie słowa eskwincja. Prof. Mirosław Bańko chyba po raz pierwszy użył na łamach Poradni małej litery w zapisie słowa Internet (nie licząc odpowiedzi wprost traktujących o pisowni tego słowa). Czy oznacza to pełną już akceptację dla tej pisowni?
    Mnie osobiście nadal ona razi. Przeczytałem wszystkie porady dotyczące tej kwestii, jakie udało mi się znaleźć. Przyznam, że argument stawiający Internet na równi z radiem i telewizją mnie nie przekonuje. W moim odczuciu za medium informacyjne można uznać sieć komputerową. Obecnie najpopularniejszą i najbardziej rozległą siecią komputerową jest Internet. Istnieją przy tym sieci, które dostępu do Internetu nie mają, np. intranety (sic!), które dostępu takiego mieć nie muszą (choć najczęściej mają).
    Sam Internet można postawić na równi z konkretną stacją radiową bądź telewizyjną. Moim zdaniem, pisząc „Przeczytałem w internecie”, popełnia się ten sam błąd, co pisząc „Usłyszałem w jedynce”.

    PS. Eskwincja faktycznie w Internecie już jest :)
  • witryna – raz jeszcze
    28.03.2003
    28.03.2003
    Szanowni Państwo,
    serdecznie dziękuję za wyjaśnienie dotyczące terminu witryna internetowa (załączam je poniżej). Przyznam jednak, że nadal mam wątpliwości. Przecież nie powiemy internauci goszczący w witrynie, wizyta w witrynie?? Witryny sklepowe można wszak tylko oglądać, a z witrynami internetowymi robimy jeszcze inne rzeczy – wchodzimy na nie, odwiedzamy je, powracamy na nie, gościmy na nich, poruszamy się po nich, dokonujemy na nich wizyt. Wydaje mi sie, że kontekst, w jakim jest używane pojęcie witryna internetowa, jest zupełnie inny od tego, w jakim używamy wyrażenia witryna sklepowa, zatem przenoszenie zasad językowych dotyczących pierwowzoru chyba nie sprawdza się… Bardzo proszę o wyjaśnienie moich wątpliwości.
    Dziękuję i życzę miłego weekendu!
    Monika Niemirowska
    Szanowni Państwo,
    zauważyłam, że odpowiadając na pytania internautów, używają Państwo formy w witrynie internetowej, a nie na witrynie (w internetowej witrynie Ministerstwa Sprawiedliwości, w internetowej witrynie tyskiego urzędu miasta itd.). Tymczasem forma używana powszechnie przez samych internautów to na witrynie. Czy uznaliby ją Państwo za poprawną?
    Z góry serdecznie dziekuję za odpowiedź,
    Monika

    Myślę, że użycie metaforyczne powinno mieć oparcie w użyciu doslownym. Towar leży na wystawie sklepowej, ale w witrynie sklepu, nie na witrynie. Jest to logiczne, bo witryna to sklepowe okno, a internetowa witryna to też rodzaj okna, przez które internauci zaglądają do jakiejś firmy lub instytucji.
    - Mirosław Bańko
  • w Zachodniopomorskiem – raz jeszcze
    5.02.2002
    5.02.2002
    Odpowiedział Pan jednemu z internautów, że jest rzeczownik Zachodniopomorskie i przymiotnik zachodniopomorski. Ten pierwszy miałby oznaczać nazwę regionu. I tu mam wątpliwość: czy tego typu nazw regionów (odmienianych tak jak Zakopane) nie tworzy się jedynie od nazw miast: Krakowskie (w zn. 'Kraków i okolice'), Poznańskie etc.? Tutaj zaś nazwa regionu to Pomorze Zachodnie. Podobnie: mazowieckie // Mazowsze, wielkopolskie // Wielkopolska. Nie powiedziałabym więc: „W Mazowieckiem będzie jutro padać”, tylko „Na Mazowszu…” albo „W województwie mazowieckim…”.
    Ale być może się czepiam ;-)
    Serdecznie dziękuję za wyjaśnienie tej kwestii.
  • chcąc nie chcąc, taki jak
    18.03.2005
    18.03.2005
    Witam. Czy we frazach typu chcąc_ nie chcąc oraz taki_ jak ten należy stawiać przecinki w zaznaczonych miejscach? Dziękuję i pozdrawiam Redakcję.
  • Eli jak Marceli
    9.10.2007
    9.10.2007
    Tak się składa, że tym razem będę prosił szanowną Poradnię o… poradę sensu stricto. :-) Poradźcie mi Państwo, jak mam przekonać swojego kolegę używającego w Internecie (internecie) nicku Eli, że powinno się go odmieniać: Elego, Elemu, a nie: Eliego, Eliemu. Na razie nie udało mi się to (w zasadzie jestem pewien, że mam rację, zresztą chyba mocnym argumentem jest analogia do Marcelego), a zanim zacznę zagłębiać się w szczegóły gramatyczne, wolę zasięgnąć rady specjalistów.
  • Feminatywy po raz n-ty

    6.02.2023
    6.02.2023

    Dzień dobry,

    chciałbym zapytać, czy nazewnictwo niektórych zawodów wykonywanych przez kobiety, szczególnie odnoszących się do branży medycznej, takich jak chirurżka czy psychiatrka są zgodne ze słownikiem języka polskiego i dopuszczalne do stosowania, np. w oficjalnych pismach czy artykułach?

    Ponadto, jeżeli tak, to idąc tym tokiem myślenia, jak nazwać kobietę, która pełni zawód tokarza lub drukarza?

    Pozdrawiam

  • jeszcze raz na Litwę
    30.06.2003
    30.06.2003
    Od dawna nurtuje mnie pytanie, jak powinno się poprawnie wyrazić zamiar wyjazdu: do Litwy, Łotwy, Słowacji, Ukrainy czy też – jak to się powszechnie używa – na Litwę, Łotwę itd. Podobnie w wyrażeniach „Byłam w Litwie (Ukrainie)” czy też „…na Litwie (Ukrainie)”? Podejrzewam, że te drugie formy, najczęściej używane, biorą się jeszcze z czasów, kiedy nie były to samodzielne państwa i jechało się na Ukrainę tak jak na Mazury.
    Proszę o wskazanie mi poprawnych form. Pozdrawiam.
  • jeszcze raz o transkrypcji z rosyjskiego
    15.02.2002
    15.02.2002
    Chciałbym jeszcze raz spytać o Czewengur. Rozumiem, że tłumacz powinien był zgodnie z zasadami transliteracji napisać Czewiengur, ale stało się, książka została w Polsce wydana pod tytułem przez we, i w dodatku jest to chyba jedyne polskie wydanie.
    Zwykle używamy tego, co jest polskim tłumaczeniem, choćby było ono przez tłumacza/wydawcę zniekształcone – np. piszemy Rewolwer i melonik czy Cmentarzysko Bezimiennych Statków, co nijak się ma do oryginalnych The Avengers czy La carta esférica.
    Do tego dochodzi problem następujący: transliteracja transliteracją, a w „Nowym słowniku ortograficznym PWN” mamy pierepałki i pierestrojkę przez re oraz pieriedwiżników i pieriedyszkę przez rie – a więc ten sam przypadek, a różne rozstrzygnięcia. Do tego dochodzi Peczora przez Pe. Czy w tych przypadkach zadziałały jakieś inne mechanizmy, nadrzędne w stosunku do zasad transliteracji? Czy „fakt wydawniczy” jest wystarczającym usprawiedliwieniem, by pisać zgodnie z tym, co na okładce, czyli że przeczytałem jednak Czewengur?
    Dziękuję i pozdrawiam,
    Jerzy Buczek
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego