panowanie
  • imperium osmańskie czy Imperium Osmańskie?
    6.03.2008
    Szanowni Państwo!
    Chciałbym spytać, jakie względy zadecydowały o tym, że w Słowniku ortograficznym PWN przyjęto pisownię nazwy imperium osmańskie małymi literami. Jeśli się nie mylę, imperium osmańskie to nie tylko zwyczajowe określenie okresu i obszaru panowania dynastii Osmanów, ale również nazwa własna stworzonego przez nich państwa (tur. Osmanli Imparatorlugu). Czy w takim znaczeniu nie wypadałoby zapisywać jej wielkimi literami?
    Z góry dziękuję,
    Leszek Kwiatkowski
  • Legizm i legiści
    15.04.2019
    Szanowni Państwo,
    Treść mojego pytania dotyczy pojęcia pochodzącego z języka obcego. Chodzi o kwestię tak zwanego legizmu – ideologii funkcjonującej w starożytnych Chinach. W języku chińskim funkcjonuje on jako Fǎjiā.
    W fachowej literaturze, w języku angielskim, określa się go mianem legalism. Niemniej, w polskiej literaturze naukowej, pojęcie legalizm zwyczajowo pojmuje się jako „ścisłe przestrzeganie prawa/państwo prawa/ zasadę praworządności”. Chińskie pojęcie określa się raczej jako legizm. Muszę nadmienić jednak, że założenia Fǎjiā w istocie spełniają powyższe kryteria definicji.
    Moje pytanie dotyczy dopuszczalności stosowania słowa „legalizm” właśnie w kontekście Fǎjiā. W literaturze przedmiotu można natknąć się na różnorodne formy, jednakże samemu redagując pracę naukową wolałbym oprzeć się na wykładni Poradni Językowej.
  • Co go obudziło i otrzeźwiło, czyli o zgodzie podmiotu z orzeczeniem
    23.09.2019
    Dzień dobry,
    ktoś został obudzony przez dwa niezależne bodźce. Czy poprawne będzie zdanie: Obudził go szelest unoszonej pościeli i uczucie… czy też Obudziły go szelest unoszonej pościeli i uczucie… Analogicznie: Do końca otrzeźwił go dopiero panujący na zewnątrz mróz i świadomość późnej pory czy Do końca otrzeźwiły go dopiero panujący na zewnątrz mróz i świadomość późnej pory.

    Z góry dziękuję za pomoc
  • Dlaczego państwo to państwo?

    27.03.2021

    Jako historyka i polonisty zastanawia mnie pochodzenie słowa państwo, zwłaszcza w kontekście dwuznaczności tego słowa. Mówimy przecież państwo Kowalscy, ale i państwem jest Polska. Dlaczego tak jest?

  • francuskie tytuły arystokratyczne
    26.08.2002
    Drodzy Państwo!
    Mam problem, który nie dotyczy może bezpośrednio pisowni polskiej, ma z nią jednak związek. Otóż chodzi o zasady pisowni imion i tytułów arystokratycznych osób spoza Polski.
    Wiem, że ogólne zasady pisowni imion wymagają, aby imiona postaci panujących (np. królów) lub funkcjonujących powszechnie w polskiej świadomości (np. Joanna d'Arc) spolszczać, zaś pozostałe pozostawić w formie oryginalnej. Tak przedstwia się sytuacja w większości książek, z którymi miałem do czynienia. Jadnakże prof. W. Dworzaczek w swojej Genealogii (zestaw tablic genealogicznych rodów panujących w Polsce i krajach ościennych) ominął powyższą zasadę, spolszczając bez wyjątku wszystkie imiona. Wydaje mi się, że w tym przypadku zabieg ten nadał zestwieniom genealogicznym przejrzystości – jest więc uzasadniony.
    Gorzej sprawa przedstawia się z tytułami arystokratycznymi. W różnych publikacjach spotkałem się z różną ich pisownią. Np. w biografii Ludwik XVI pióra Jana Baszkiewicza (Wrocław 1983) sam król, przed objęciem władzy, nosi tytuł księcia Berry. Natomiast jego bratanek, który nigdy władzy nie objął, tytułowany jest już księciem (diukiem) de Berry. Przytoczę jeszcze jeden przykład. W powyższej książce brat Ludwika XVI (przyszły Karol X) tytułowany jest hrabią Artois, natomiast w biografii Karola X autorstwa José Cabanisa (W-wa 1981)- hrabią d'Artois. Takie przykłady można zresztą mnożyć w nieskończność.
    I tutaj pojawia się mój problem i moje pytanie. Opracowuję właśnie tablicę genealogiczną francuskiej dynastii Burbonów. Pojawia się tam mnóstwo osób zarówno panujących, jak i posiadających czysto tytularne godności arystokratyczne, wiele odsób, które są Polakom znane dobrze jak i nie. Jak postąpić w takiej sytuacji? Być może w przypadku tytułów obowiązuje podobna zasada jak i w przypadku imion? A jeśli tak, to czy dla zachowania przejrzystości mogę zrezygnować z przedrostków de, d' itp.?
    Proszę Państwa o sprecyzowanie zasad obowiązujących w przedstawionych przeze mnie przypadkach i z góry dziękuję za odpowiedź.

    Z poważaniem
    Przemo Jaworski
  • I państwo moskiewskie, i Państwo Moskiewskie
    25.06.2018
    Szanowni Państwo,
    czy wyrażenie państwo moskiewskie w takim znaczeniu jak: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/moskiewskie-panstwo;3943711.html nie powinno być w całości zapisywanie wielkimi literami?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelnik
  • kuklik, ale jaki?
    8.06.2011
    Chciałbym prosić o poradę z zakresu nazewnictwa. Chodzi o polską nazwę rośliny Geum urbanum. W języku polskim funkcjonują dwa tłumaczenia. Panuje zgoda co do pierwszego członu (kuklik), ale w tłumaczeniu drugiej części panują rozbieżności (pospolity lub zwykły). Według mnie słowo pospolity ma znaczenie pejoratywne. Będę wdzięczny za informację, czy używanie wyłącznie nazwy kuklik zwykły będzie w pełni zgodne z panującymi zasadami językowymi.
    Ta piękna roślina zasługuje na szacunek.
  • o pogodzie
    11.06.2001
    Czy powinno się mówić „Była ładna pogoda”, czy „Panowała ładna pogoda"?
  • de przed nazwiskiem
    25.04.2017
    Szanowna Poradnio,
    czy kiedy w nazwiskach obcych występuje cząstka de, to przy spolszczaniu można z niej zrezygnować? Czyli np. markiz Roberto de Villena to markiz Villena czy markiz de Villena?
    Łączę wyrazy szacunku
    Dorota
  • Jak to w rodzinie…
    9.07.2003
    Panie Profesorze,
    jest Pan moją ostatnią deską ratunku, ponieważ w dostępnych mi źródłach nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Chodzi o to, że moja teściowa wymaga od swoich dzieci (i mnie) oraz od wnuczek zwracania się do siebie w formie 3. os. l.p.: „Niech mamusia (mama, babcia) powie (da, pokaże itp.)…” lub „Proszę powiedzieć (dać, pokazać itp.)…” zamiast „Mamusiu (mamo, babciu), powiedz (daj, pokaż itp.), proszę”. Teściowa pochodzi z Wilna, ukończyła filologię rosyjską i twierdzi, że takich form zwracania się do osób starszych od siebie nauczona została w rodzinnym domu, w związku z tym wymaga tego od nas. Ja, co prawda, nie jestem filologiem, ale ekonomistką, jednak zwracam uwagę na to, JAK mówię, i chcę, aby moje dziecko również wypowiadało się poprawnie. Formy podane wyżej drażnią mnie, wydają mi się nieco archaiczne i dlatego pytam: czy moja teściowa MA PRAWO (z punktu widzenia poprawności językowej) wymagać od nas używania wspomnianych form?
    Z niecierpliwością będę oczekiwać odpowiedzi od Pana.
    Załączam wyrazy szacunku,
    Marta Piaskowska z Łodzi
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego