tendencja
  • nowa tendencja w interpunkcji (?)
    6.12.2015
    6.12.2015
    Czy w zdaniach:
    Po sprowadzeniu Czecha, odszedł do Romy
    Jego taniec odtańczony na koniec, przeszedł do historii
    Przeszedł do historii, jako pierwszy zawodnik, który…
    Paradoksalnie największy mecz w karierze zawodnika, był jednocześnie początkiem jej końca
    – potrzebne są przecinki? Trwa dyskusja. Ja uważam, że są zbędne; ewentualnie można by niektóre zwroty wydzielać jako wtrącenia/dopowiedzenia. Ale podobno jest nowa tendencja – usłyszałam.
    Z szacunkiem Grażyna K.
  • Odyseusz, ale Zeus
    19.11.2014
    19.11.2014
    Dzień dobry,
    dlaczego prawie wszystkie pobrane z greki i łaciny nazwy własne kończące się w oryginalnej wymowie na -eus (i tak zaadaptowane w wielu innych językach europejskich) w polszczyźnie są wymawiane i pisane z -sz? takie jak Wezuwiusz, Orfeusz, Odyseusz, Heweliusz? Prawie, bo przynajmniej Zeus pozostał Zeusem.
    Pozdrawiam
    Jarek Hirny-Budka
  • formy trybu rozkazującego
    11.03.2003
    11.03.2003
    Szanowni Państwo!
    Z uprzejmą prośbą zwraca się Helena Kazancewa – wykładowca języka polskiego z Białorusi.
    Mam kłopot z wyjaśnieniem moim studentom tego, jak się tworzy formy trybu rozkazującego. A właśnie co dotyczy czasowników kończących się zbiegiem spółgłosek, ostatnią z których jest spółgłoska wargowa.
    W podręcznikach dla obcokrajowców, które są mi dostępne, używa się dwóch reguł:
    1. Jeśli temat czasownika kończy się spółgłoską wargową, przy tworzeniu rozkaźnika temat twardnieje: zrób, kip, mów itd.
    2. Jeśli temat czasownika kończy się zbiegiem spółgłosek albo nie tworzy sylaby, dodaje się sufiks –ij (-yj): rwij, śpij, drzyj, zamknij, marznij, poślij.
    Wytłumaczywszy w ten sposób (byłam pewna, że powiedziałam wszystko), przy układaniu testu sprawdzającego zastosowałam między innymi czasowniki: martwić się, nakarmić, załatwić, wątpić, zrozumieć i poprosiłam o utworzenie form trybu rozkazującego od nich.
    Zgłupiałam, kiedy, zacząwszy sprawdzać, zobaczyłam formy, utworzone od tych czasowników za pomocą sufiksu –ij. Studenci zrobili niby wg reguł (przynajmniej tych, które podałam), a mimo to, zrobili źle.
    Może gdzieś w gramatykach jest taka reguła (której nie spotykałam, nie znam), że przy tworzeniu trybu rozkazującego sufiksu –ij nie dodaje się do tematów, zakończonych zbiegiem spółgłosek, jeżeli ostatnią spółgłoską tego zbiegu jest spółgłoską wargową? Czy ja mogę podać to studentom jako regułę, czy to jest zbieg okoliczności, i zdarzyło mi się w jednym zadaniu przez przypadek nazbierać tyle wyjątków? Czy istnieją jeszcze podobne przykłady? Może to tylko jakaś tendencja, dopiero obserwacja, którą trzeba by sprawdzić, zanim będzie się opowiadać z pewnością?
    I, zresztą jak wyjaśnić sytuację z parą aspektową rozumieć – zrozumieć, gdzie oba czasowniki należą do IV (III) koniugacji (poprzednie „kłopotliwe” słówka należały do II), przy czym forma rozumiej jest utworzona zgodnie z regułami od tematu 3 os. l.mn. (rozumieją), formę zrozumiej uważa się za dopuszczalną (choć miałaby być taka wg reguły), a zrozum jest formą normalną i powszechną? Co jest z czasownikiem weź (I), utworzonym od tematu weźm’, gdzie spółgłoska wargowa w wygłosie ginie? Czy to jest jedyny wyjątek, czy istnieją podobne czasowniki?
    Przepraszam Państwa za kłopot i długie tłumaczenie, wiem, że zadaję chyba niełatwe pytanie. Bardzo proszę o pomoc.
    Z serdeczną wdzięcznością,
    Helena Kazancewa
  • biblioteka
    24.11.2005
    24.11.2005
    SPP 1980 każe w wyrazie biblioteka akcentować TE. W dodatku tendencja jest w kierunku przesuwania akcentu w zapożyczonych wyrazach z 3. sylaby od końca na 2. Tutaj dzieje się odwrotnie. Jak to tłumaczyć – nie dość, że jest to sprzeczne z tendencją, to jeszcze zupełnie nieuzasadnione (wyraz ten chyba w swojej pierwotnej formie jest akcentowany na 2. od końca)? I to do tego stopnia, że współczesne słowniki uznają oba warianty za równorzędne? Który wariant według Państwa jest godniejszy polecenia?
  • biernik i dopełniacz
    30.09.2002
    30.09.2002
    Czy powszechne dzisiaj mylenie biernika z dopełniaczem przez spikerów Polskiego Radia, Polskiej Telewizji oraz coraz wiekszą liczbę użytkowników polszczyzny wynika z niedouczenia wcześniej wymienionych, czy też jest to naturalne zjawisko na obecnym etapie rozwoju jezyka polskiego?
    Pozdrawiam, z góry, dziękując za odpowiedź.

    Jacek Bonikowski
  • dystopia
    9.11.2005
    9.11.2005
    W książce W. Lipońskiego Dzieje kultury brytyjskiej na str. 761–762 na określenie powieści Huxleya, Orwella i Goldinga został użyty termin dystopie, jednak po dłuższych poszukiwaniach nie odnalazłem znaczenia tego wyrazu. Czy jest to synonim słowa antyutopia?
    Dziękuję.
  • gejturystyka
    12.10.2010
    12.10.2010
    Witam,
    w ostatnich czasach coraz bardziej widoczna staje się homoseksualna mniejszość, co w pewien sposób wpływa na język, jakim posługują się ludzie, głównie młodzi. Coraz częściej zdarzają się sytuacje, kiedy słyszę, że słowo gej traktowane jest jako przedrostek i łączone z różnymi rzeczownikami. Jak w takim przypadku je zapisać? Traktować je jak inne przedrostki, pisząc gejbar, gejturystyka, gejikona, czy może jednak pisać rozłącznie bądź z myślnikiem?
    Pozdrawiam,
    Adam Gołębiewski
  • glina i gliniarz
    10.04.2003
    10.04.2003
    Witam!
    Zawsze byłem przekonany (bez żadnego wszakże dowodu), że słowa glina i gliniarz, odnoszone do policjanta, przywędrowały z Francji: mundur francuskiego policjanta ma (miał) kolor beżowy (gliniany). Czy jestem w błędzie? Oto poprzednie wypowiedzi w Poradni na ten temat:
    Policjant przyczepia się do ludzi tak jak glina do rąk. To oczywiście punkt widzenia tych, którzy są z prawem na bakier.

    Co do tego określenia gliny i gliniarza mam inne wyjaśnienie. Pochodzi ono mianowicie od tych tabliczek glinianych (aluminiowych) z numerem identyfikacyjnym na piersi, które milicjanci nosili. Nie wiem, czy też w innych krajach.

    Pozdrawiam
    St.P.
  • kod semantyczny w profesjolekcie informatycznym
    12.03.2020
    12.03.2020
    Dzień dobry!
    Mam pytanie do Państwa dotyczące pojęcia pochodzącego z dziedziny logiki, ale stale używanego w światku IT.
    Czy poprawne jest sformułowanie „kod semantyczny” w odniesieniu na przykład do kodu HTML? Jest to forma, która kompletnie przejęła kontrolę i już nikt nie używa innych. Toczę zacięty bój z przyjacielem, który twierdzi, że jest to w pełni poprawne określenie i podaje mi definicje, które ewidentnie wskazują na pojęcie „kod poprawny semantycznie”, nieważne z której strony na nie spojrzę. A mimo to dalej króluje „kod semantyczny”, który brzmi równie źle jak „to zdanie jest gramatyczne”.
    Kod semantyczny, według ludzi stosujących tę formę, to taki kod, w którym używa się znaczników dla elementów zgodnie z ustalonym wcześniej schematem/systemem/semantyką. Czyż nie jest to właśnie kod poprawny semantycznie?
  • koniami czy końmi?
    24.09.2002
    24.09.2002
    Pozdrawiam serdecznie,
    Moje pytanie dotyczy postaci narzędnika l. mnogiej rzeczowników rodz. męskiego I dekl. typu koń, słoń. Powinno się mówić końmi czy koniami, słońmi czy słoniami? Dlaczego obie formy funkcjonują w języku? I dlaczego nawet wśród ludzi wykształconych nie ma pewności co do poprawności określonej formy. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego