Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Polityka
Nr: 39
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2000
W roku ubiegłym zrodziły się uzasadnione podejrzenia, że wiceminister w MSWiA odpowiedzialny za przygotowanie materiałów archiwalnych do lustracji żąda od policji dokumentów, które do lustracji nie są przydatne, gdyż dotyczą zbieranych przez SB haków obyczajowych i w związku z tym już wiele lat temu zostały wydzielone z zasobów archiwalnych. W Komendzie Głównej Policji wytoczono nawet, na żądanie owego wiceministra, postępowanie dyscyplinarne kierownikowi jednostki (oczywiście po cichu umorzone), który tych dokumentów nie przesyłał. A przecież sejmowa komisja administracji gładko przeszła nad tym do porządku dziennego, a nawet zaprzeczyła faktom, czyli istnieniu takich zbiorów. Co więcej, niesłychanie chwaliła owego wiceministra za dociekliwość.

Dlaczego? Czyżby te
W roku ubiegłym zrodziły się uzasadnione podejrzenia, że wiceminister w MSWiA odpowiedzialny za przygotowanie materiałów archiwalnych do lustracji żąda od policji dokumentów, które do lustracji nie są przydatne, gdyż dotyczą zbieranych przez SB haków obyczajowych i w związku z tym już wiele lat temu zostały wydzielone z zasobów archiwalnych. W Komendzie Głównej Policji wytoczono nawet, na żądanie owego wiceministra, postępowanie dyscyplinarne kierownikowi jednostki (oczywiście po cichu umorzone), który tych dokumentów nie przesyłał. A przecież sejmowa komisja administracji gładko przeszła nad tym do porządku dziennego, a nawet zaprzeczyła faktom, czyli istnieniu takich zbiorów. Co więcej, niesłychanie chwaliła owego wiceministra za dociekliwość.<br><br>Dlaczego? Czyżby te
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego