Typ tekstu: Książka
Autor: Marek Krajewski
Tytuł: Koniec świata w Breslau
Rok: 2003
jej pantofli na schodach. Zapalił papierosa i uśmiechnął się do Franza.
- Jak się nazywa ten belfer Erwina? Sprawdzimy, może rzeczywiście jest pedałem?

Wrocław, niedziela 27 listopada, północ
Mock wyszedł chwiejnym krokiem z restauracji "Savoy" przy Tauentzienplatz. Wybiegł za nim boy i podał mu kapelusz, którego Mock nie włożył, pozwalając mokrym plackom śniegu osiadać na wilgotnych od potu włosach. Pod oknami restauracji Sängera chwiał się samotny pijak, który swe czynności fizjologiczne przerywał gwizdaniem na przejeżdżające dorożki. Gwizdanie boya najwyraźniej było bardziej przekonujące, ponieważ nie minęła chwila, a przed Mockiem zatrzymała się stara i połatana buda. Pijak ruszył z kopyta, lecz Mock był
jej pantofli na schodach. Zapalił papierosa i uśmiechnął się do Franza.<br>- Jak się nazywa ten belfer Erwina? Sprawdzimy, może rzeczywiście jest pedałem? <br><br>Wrocław, niedziela 27 listopada, północ<br>Mock wyszedł chwiejnym krokiem z restauracji "Savoy" przy Tauentzienplatz. Wybiegł za nim boy i podał mu kapelusz, którego Mock nie włożył, pozwalając mokrym plackom śniegu osiadać na wilgotnych od potu włosach. Pod oknami restauracji Sängera chwiał się samotny pijak, który swe czynności fizjologiczne przerywał gwizdaniem na przejeżdżające dorożki. Gwizdanie boya najwyraźniej było bardziej przekonujące, ponieważ nie minęła chwila, a przed Mockiem zatrzymała się stara i połatana buda. Pijak ruszył z kopyta, lecz Mock był
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego