Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Detektyw
Nr: 5 (153)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1999
wódce, a zatem najprostsza hipoteza nasuwała się sama: pan R. upił się i zasnął mocnym, pijackim snem, toteż nie obudził się, kiedy najpierw zajęła się od papierosa pościel, a potem podłoga i ściany. Zanim się spalił, stracił przytomność od duszącego, trującego dymu. Jeżeli prokurator nie okaże się dociekliwy, umorzy dochodzenie z powodu "nie stwierdzenia przestępstwa".
Komisarz uświadomił sobie nagle, że przecież równie dobrze mogła to być butelka po denaturacie, który dobrze się spisuje jako płyn, służący do podpałki. "Obejrzymy sobie tę flaszkę" - pomyślał i wybrał się do komendanta tutejszej straży ogniowej.
Tylko jeden gatunek wódki jest rozlewany do tego rodzaju butelek: "Siwucha
wódce, a zatem najprostsza hipoteza nasuwała się sama: pan R. upił się i zasnął mocnym, pijackim snem, toteż nie obudził się, kiedy najpierw zajęła się od papierosa pościel, a potem podłoga i ściany. Zanim się spalił, stracił przytomność od duszącego, trującego dymu. Jeżeli prokurator nie okaże się dociekliwy, umorzy dochodzenie z powodu &lt;q&gt;"nie stwierdzenia przestępstwa"&lt;/&gt;.<br>Komisarz uświadomił sobie nagle, że przecież równie dobrze mogła to być butelka po denaturacie, który dobrze się spisuje jako płyn, służący do podpałki. &lt;q&gt;"Obejrzymy sobie tę flaszkę"&lt;/&gt; - pomyślał i wybrał się do komendanta tutejszej straży ogniowej.<br>Tylko jeden gatunek wódki jest rozlewany do tego rodzaju butelek: "Siwucha
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego