Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Cosmopolitan
Nr: 7
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1999
nasze rodziny. Ale później zrozumiałam, że też go pragnę i chcę się z nim szaleńczo kochać. Nie chcę niczego niszczyć ani w jego, ani w swoim życiu. Ale pragnę to zrobić. Czy powinnam matematycznie wyliczyć wszystkie za i przeciw? A może stuknąć się w czoło? A jeśli to nie poskutkuje? Irytuje mnie fakt, że gdyby on mi tego nie powiedział, żyłabym sobie jak przedtem. Czuję, że mu się nie oprę.
Olka

Nie, proszę, tylko nie to! Bez takich stwierdzeń: oprę, nie oprę, nie wiem, jak to się stało. Mężczyzna to nie płyn do czyszczenia zlewozmywaków, by uderzał z siłą wodospadu. Pragniesz
nasze rodziny. Ale później zrozumiałam, że też go pragnę i chcę się z nim szaleńczo kochać. Nie chcę niczego niszczyć ani w jego, ani w swoim życiu. Ale pragnę to zrobić. Czy powinnam matematycznie wyliczyć wszystkie za i przeciw? A może stuknąć się w czoło? A jeśli to nie poskutkuje? Irytuje mnie fakt, że gdyby on mi tego nie powiedział, żyłabym sobie jak przedtem. Czuję, że mu się nie oprę.<br>Olka<br><br>Nie, proszę, tylko nie to! Bez takich stwierdzeń: oprę, nie oprę, nie wiem, jak to się stało. Mężczyzna to nie płyn do czyszczenia zlewozmywaków, by uderzał z siłą wodospadu. Pragniesz
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego