Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Cosmopolitan
Nr: 6
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 1999
lat, ale czuję się jak po czterdziestce. A to z powodu życia, które ciągle podkłada mi kłody pod nogi. Mam oblane dwa egzminy z przyczyny faceta starszego ode mnie o 6 lat. Początek był wspaniały - droga restauracja, kolacja przy świecach oraz spacer nad jeziorem. To nic, że padał deszcz, bo Jarek udając dżentelmena przenosił mnie przez każdą kałużę. Ale po wspólnie spędzonej nocy powiedzieliśmy sobie tylko "no to cześć" i każde poszło w swoją stronę. Czuję, że zaczynam popadać w depresję: wyładowuję się na najbliższym otoczeniu, wyrządziłam krzywdę chłopakowi, któremu na mnie zależy, ale jest całkowitym zaprzeczeniem Jarka. Jarek, wysoki brunet
lat, ale czuję się jak po czterdziestce. A to z powodu życia, które ciągle podkłada mi kłody pod nogi. Mam oblane dwa egzminy z przyczyny faceta starszego ode mnie o 6 lat. Początek był wspaniały - droga restauracja, kolacja przy świecach oraz spacer nad jeziorem. To nic, że padał deszcz, bo Jarek udając dżentelmena przenosił mnie przez każdą kałużę. Ale po wspólnie spędzonej nocy powiedzieliśmy sobie tylko "no to cześć" i każde poszło w swoją stronę. Czuję, że zaczynam popadać w depresję: wyładowuję się na najbliższym otoczeniu, wyrządziłam krzywdę chłopakowi, któremu na mnie zależy, ale jest całkowitym zaprzeczeniem Jarka. Jarek, wysoki brunet
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego