Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Fakt
Nr: 01.29 (24)
Miejsce wydania: Warszawa
Rok: 2004
odporny psychicznie, ale coś jednak zaczyna pękać. Nawet nie boli mnie to, że w każdej szatni w Bundeslidze żartują: nie masz papierosów, dzwoń do Hajty. Ale już nikt na mnie nie patrzy jak na piłkarza, tylko na handlarza. Muszę zapłacić prawie 300 tysięcy euro i jeszcze niektórzy chcieliby mnie ukamienować. Muszę zmienić klimat i wyjechać z Niemiec, ale na pewno nie do Polski. Tam też chcą mnie spalić na stosie. Z tych fajek zrobiono aferę narodową. Moi rodzice strasznie to przeżywali. Mama jest profesorem muzyki i trudno jej normalnie żyć, kiedy o synu mówi się takie rzeczy.
- Ja w Niemczech jestem
odporny psychicznie, ale coś jednak zaczyna pękać. Nawet nie boli mnie to, że w każdej szatni w Bundeslidze żartują: nie masz papierosów, dzwoń do Hajty. Ale już nikt na mnie nie patrzy jak na piłkarza, tylko na handlarza. Muszę zapłacić prawie 300 tysięcy euro i jeszcze niektórzy chcieliby mnie ukamienować. Muszę zmienić klimat i wyjechać z Niemiec, ale na pewno nie do Polski. Tam też chcą mnie spalić na stosie. Z tych fajek zrobiono aferę narodową. Moi rodzice strasznie to przeżywali. Mama jest profesorem muzyki i trudno jej normalnie żyć, kiedy o synu mówi się takie rzeczy.&lt;/&gt;<br>&lt;who7&gt;- Ja w Niemczech jestem
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego