Typ tekstu: Prasa
Tytuł: Życie Podkarpackie
Nr: 02.16
Miejsce wydania: Przemyśl
Rok: 2005
na nartach, ale jak jest bardzo zimno.

Stanisław Bajda, starosta przemyski:- Na ogół chodzę bez nakrycia głowy. Również w zimie. Wyjątek robię jedynie wtedy, gdy chwyci ostry mróz - taki jak teraz. Wówczas zakładam czapkę. Co prawda, bardziej podoba mi się kapelusz, ale w kapeluszu miałbym przysłowiowe 2 metry i 5 centymetrów wzrostu.

Zbigniew Mierzwa, starosta przeworski:- Zazwyczaj chodzę bez czapki. Nie jest mi zimno w głowę. Uważam, że przewietrzenie dobrze mi zrobi. Na głowie mam ostatki włosów. Już więcej mi nie wypadnie. Rzadko kiedy w duże, siarczyste mrozy nakładam nakrycie głowy. Jest to czapka z kaszkietem.

Tomasz Oronowicz, starosta jarosławski:- Czapkę
na nartach, ale jak jest bardzo zimno.<br><br>Stanisław Bajda, starosta przemyski:- Na ogół chodzę bez nakrycia głowy. Również w zimie. Wyjątek robię jedynie wtedy, gdy chwyci ostry mróz - taki jak teraz. Wówczas zakładam czapkę. Co prawda, bardziej podoba mi się kapelusz, ale w kapeluszu miałbym przysłowiowe 2 metry i 5 centymetrów wzrostu.<br><br>Zbigniew Mierzwa, starosta przeworski:- Zazwyczaj chodzę bez czapki. Nie jest mi zimno w głowę. Uważam, że przewietrzenie dobrze mi zrobi. Na głowie mam ostatki włosów. Już więcej mi nie wypadnie. Rzadko kiedy w duże, siarczyste mrozy nakładam nakrycie głowy. Jest to czapka z kaszkietem.<br><br>Tomasz Oronowicz, starosta jarosławski:- Czapkę
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego