Typ tekstu: Książka
Autor: Żurakowska Zofia
Tytuł: Jutro niedziela
Rok wydania: 1995
Rok powstania: 1928
do drzew chłopcy nie mogli szczękać zębami, bo mieli w ustach szmaty. Zdawało się co chwila, że coś podchodzi do nich w ciemności, że coś ich dotyka i otacza. Na pewno także łaziło coś po nich, ale Jaś miał nadzieję, że to nie mrówki. W stronie zamku panowała głucha, przejmująca cisza. W tej ciszy i ciemności oblepiającej rozległo się nagle jakieś plucie i sapanie i w końcu głos Jasia obwieścił:
- Udało mi się wypluć tę szmatę, ale zdaje się, że zwichnąłem sobie język. Ty, Lusiu, nawet się nie staraj, bo to jest bardzo trudno, tylko jeżeli jeszcze nie umarłeś, to jęknij
do drzew chłopcy nie mogli szczękać zębami, bo mieli w ustach szmaty. Zdawało się co chwila, że coś podchodzi do nich w ciemności, że coś ich dotyka i otacza. Na pewno także łaziło coś po nich, ale Jaś miał nadzieję, że to nie mrówki. W stronie zamku panowała głucha, przejmująca cisza. W tej ciszy i ciemności oblepiającej rozległo się nagle jakieś plucie i sapanie i w końcu głos Jasia obwieścił: <br>- Udało mi się wypluć tę szmatę, ale zdaje się, że zwichnąłem sobie język. Ty, Lusiu, nawet się nie staraj, bo to jest bardzo trudno, tylko jeżeli jeszcze nie umarłeś, to jęknij
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego