Typ tekstu: Rozmowa bezpośrednia
Tytuł: Rozmowa o dzieciach, komputerach, domu
Rok powstania: 2000
jest i drogo.
Nie może, znaczy może, tylko tam nie chcieli handlować, z tego co wiem, ci do końca, są to wielcy o, sadownicy jacyś, to wiesz, to tam handlowali, natomiast ci drobni, tacy zwykli to nie chcieli tam handlować, bo bardzo drogie były miejsca tam, placowe te, dzierżawne czynsze, i tak dalej, te wjazdy, wjazdy, wejścia być może od kupujących też chcieli jakieś opłaty, być może, że drożej niż w centrum Warszawy.
Jeszcze drożej?
Tak, tak, także nie ma szans, jak wywiozą wszystko, to tak zdrożeje, że i tak okropny będzie towar, w tej chwili to jest taniocha nie no wiesz...
No
jest i drogo.&lt;/&gt;<br>&lt;who2&gt;Nie może, znaczy może, tylko tam nie chcieli handlować, z tego co wiem, ci do końca, są to wielcy o, sadownicy jacyś, to wiesz, to tam handlowali, natomiast ci drobni, tacy zwykli to nie chcieli tam handlować, bo bardzo drogie były miejsca tam, placowe te, dzierżawne czynsze, i tak dalej, te wjazdy, wjazdy, wejścia być może od kupujących też chcieli jakieś opłaty, być może, &lt;gap&gt; że drożej niż w centrum Warszawy.&lt;/&gt;<br>&lt;who6&gt;Jeszcze drożej?&lt;/&gt;<br>&lt;who2&gt;Tak, tak, także nie ma szans, jak wywiozą wszystko, to tak zdrożeje, że i tak okropny będzie towar, w tej chwili to jest taniocha &lt;gap&gt; nie no wiesz&lt;/&gt;...<br>&lt;who6&gt;No
zgłoś uwagę
Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego