konotacja

Wielki słownik ortograficzny

konota•cja -cji, -cję; -cji

Słownik języka polskiego

konotacja
1. log. «znaczenie, treść nazwy»
2. «dodatkowe, niedefinicyjne treści kojarzone z wyrazem przez użytkowników danego języka»
3.  jęz. «pośrednie wskazywanie przez wyraz na konieczność występowania w tekście wyrazu należącego do określonej kategorii językowej»

• konotacyjny, konotatywny • konotować

Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

Porady językowe

Kłopotliwy Murzyn
31.01.2017
Wprawdzie bardzo stary nie jestem (nieco ponad 30 lat), więc może zabrzmieć to trochę dziwnie, ale w czasach mojej młodości nie było niczego złego w określeniu Murzyn. Obecnie poprawność polityczna każe mówić Afroamerykanin lub osoba czarnoskóra, a Murzyn stał się określeniem obraźliwym.
Proszę wyjaśnić genezę Murzyna, a także dlaczego obecnie to określenie jest "na cenzurowanym", z czego wynika ta zmiana jego postrzegania.
Polska nazwa Murzyn wywodzi się z łacińskiego Maurus (który do naszego języka dotarł za pośrednictwem czeskim) oznaczającego mieszkańca północnej Afryki, a więc osobę mającą nieco ciemniejszą karnację niż my. W czasach rzymskich Europejczycy nie utrzymywali kontaktów z Afrykańczykami mającymi całkiem ciemną skórę. Zmieniło się to dopiero w epoce kolonialnej; wówczas nazwano ich słowami pochodzącymi od łacińskiego niger (‘lśniąco czarny’) – angielskim Negro czy francuskim Negre.
Wyrazy te, używane w językach angielskim czy francuskim, są obciążone licznymi konotacjami związanymi z dziedzictwem kolonializmu, przez co są po prostu obraźliwe. Z tego powodu niektórzy przypisują takie nacechowanie także polskiemu słowu Murzyn, które jest słownikowym odpowiednikiem francuskiego Negre czy angielskiego Negro. Tymczasem w polszczyźnie o wiele gorsze konotacje niż Murzyn ma czarny, który jest dokładnym odpowiednikiem dość neutralnych w językach angielskim i francuskim Black, Noir. Można więc sądzić, że jednym z powodów postrzegania nazwy Murzyn jako obraźliwej jest to, że jej ekwiwalenty obcojęzyczne rzeczywiście są nacechowane negatywnie. Gdy czarnoskóre osoby, które przyjeżdżają do Polski np. na studia, szukają w polsko-angielskim lub polsko-francuskim słowniku odpowiednika słowa Murzyn, znajdują obraźliwe nazwy Negro, Negre, co sprawia, że przypisują takie nacechowanie także polskiemu słowu.
Nie można jednak zaprzeczyć, że w polszczyźnie Murzyn ma negatywne konotacje – pojawia się w kilku frazeologizmach odnoszących się do wykorzystywania kogoś: zdawać egzamin na murzyna (‘wysłać kogoś zamiast siebie na egzamin’), biały murzyn (‘osoba nadmiernie wykorzystywana przez innych’), Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść (przysłowie mówiące o sytuacji, w której kogoś wykorzystano i odprawiono, gdy stał się niepotrzebny). Konotacje te jednak nie są, moim zdaniem, na tyle silne, by uważać, że nazwanie osoby czarnoskórej Murzynem jest obraźliwe (podobnie: wiele negatywnych skojarzeń budzi nazwa Żyd, jednak używamy jej neutralnie, gdy odnosimy ją do osoby narodowości żydowskiej).
Jest wreszcie trzeci aspekt tej sprawy. Otóż w dyskusji na temat poprawności politycznej i mowy nienawiści podkreśla się, że często nazwy narodowości, określenia koloru skóry, nazwy wyznawanej przez ludzi religii itp. są niepotrzebnie używane w kontekstach stygmatyzujących. Inaczej mówiąc – jeśli w Polsce 10 wypadków samochodowych jest spowodowanych przez obywateli naszego kraju, a tylko jeden przez obywatela Ukrainy, to tylko w komunikacie prasowym poświęconym temu jednemu znajdzie się wzmianka o narodowości kierowcy. Uważa się (słusznie), że w wielu sytuacjach narodowość, kolor skóry, wyznanie itd. nie są istotne, a wskazywanie na nie wynika jedynie z chęci zaznaczenia swojej wyższości. W związku z tym wiele nazw odnoszących się do „innych” (Ukrainiec, Murzyn, Cygan itd.) jest dodatkowo obciążanych negatywnymi konotacjami.

Przyznam, że dla mnie nazwa Murzyn nie ma w sobie nic obraźliwego, jeśli odnosi się do osoby czarnoskórej. Używa się jej przecież (przynajmniej w rozmowach prywatnych) nawet w odniesieniu do Baracka Obamy, człowieka bardzo szanowanego, a przez niektórych wręcz uwielbianego. Używają jej w stosunku do siebie niektórzy polscy obywatele mający ciemną skórę, także nie widząc w niej nic złego. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że część czarnoskórych Polaków uważa ją za niestosowną, obraźliwą czy wręcz raniącą. Wiedząc o tym, staram się jej przy nich nie używać – nie w imię politycznej poprawności, lecz zwykłej ludzkiej życzliwości.
Katarzyna Kłosińska, Uniwersytet Warszawski
Ukrainiec
7.11.2002
Dzień dobry,
Nie mam do Państwa pytań i w zasadzie chcę zwrócić się z prośbą. Czy byłoby możliwe wprowadzić zmianę do języka polskiego polegającą na zaniechaniu mówienia o obywatelach Ukrainy jako Ukraińcach, a zacząć Ukraińczycy? Niestety, ale określenie Ukrainiec jest określeniem posiadającym w języku polskim konotacje negatywne, chociażby stwierdzenie ty Ukraińcu, które oznacza kogoś złego, złośliwego, mającego złośliwością podszyte zamiary.
Podobnie jest z mieszkańcami Japonii: oficjalnie Japończycy, Japońcy to już osoby negatywne. Skoro są Japończycy, to może jest możliwe Ukraińczycy? Przecież Ukraińczyk brzmi dużo lepiej niż Ukrainiec.
Gdyby zmiana została rozpoczęta przez takie Wyrocznie Języka Polskiego jak prof. Bralczyk i prof. Miodek, następnie przez redaktorów w mediach, to później jest to tylko kwestia czasu i wszyscy będą zadowoleni.
Dziękuję i pozostaję z poważaniem
Małgorzata Galant
Szanowna Pani Małgorzato,
Istotnie, czasem mamy ochotę, znajdując niepożądane konotacje w słowie, zastąpić je innym. Czasem ma to wymiar powszechny, związany z tzw. polityczną poprawnością, w imię której w USA mówi się o Afroamerykanach, a u nas o Romach. Bywa i tak, że te nowe słowa po jakimś czasie znów nabywają negatywnych skojarzeń, bo przecież nie tylko w słowach rzecz. Co do mnie, jestem zdania, żeby raczej starać się coś zrobić z dawnym i dobrze zakorzenionym słowem Ukrainiec w jego podstawowym znaczeniu niż wprowadzać nowego i nieco (przyznam) dziwnego Ukraińczyka – który trochę kojarzy się z Chińczykiem, a trochę przywołuje nieco zabawną zdrobniałość. Wolałbym często i co najmniej neutralnie, a w miarę możliwości życzliwie używać słowa Ukrainiec, wspierając je słowem Ukrainka (Ukrainki chyba nie chciałaby Pani zmieniać, zresztą ma chyba mniej negatywnych konotacji). Podobnie używałbym (i zresztą używam) życzliwie i w dobrych kontekstach nazw Murzyn, Żyd, Cygan – po to, by w ten sposób ocalić ich normalne, podstawowe znaczenie w języku. Naszymi przyjaciółmi powinni być Holendrzy, Czesi, Żydzi, Arabowie, Ukraińcy, Łotysze, Cyganie, Murzyni i Hindusi – a także wszyscy inni.
Pozdrawiam
Jerzy Bralczyk, prof., Uniwersytet Warszawski
przedstawienie, spektakl i sztuka
27.04.2006
Witam. Chciałbym prosić o objaśnienie różnic pomiędzy słowami: sztuka, przedstawienie i spektakl w kontekście widowiska teatralnego. Teatry wystawiają (dają premiery) bądź odwołują (w konkretny dzień) sztuki, przedstawienia i spektakle, reżyserzy reżyserują sztuki, przedstawienia i spektakle, a aktorzy graja w sztukach, przedstawieniach i spektaklach. Czy aby na pewno wszystkie te słowa znaczą to samo i czy można używać ich wymiennie w różnych sytuacjach?
Słowa te są niemal równoznaczne, różnice między nimi dotyczą w mniejszym stopniu znaczenia niż konotacji (skojarzeń, które budzą) i łączliwości wyrazowej. Przedstawienie kojarzy się oczywiście z przedstawianiem, czyli pokazywaniem czegoś, spektakl – przynajmniej osobom, które otarły się o łacinę – powinien przywodzić na myśl patrzenie, przyglądanie się czemuś, sztuka zaś to przede wszystkim jedna rzecz określonego rodzaju, w szczególności jeden wyrób rzemieślniczy, skąd rozwinęły się znaczenia 'utwór dramatyczny' i 'twórczość artystyczna'.
Te konotacje pozostają w jakimś związku z łączliwością wymienionych wyrazów. Na przykład przedstawienie może być galowe lub uroczyste, o spektaklu zaś i o sztuce tak nie mówimy. Przedstawienia mogą być także baletowe i kukiełkowe, a pozostałe dwa rzeczowniki raczej nie występują w takim kontekście. Spektakl natomiast może być filmowy lub telewizyjny, co jest jego cechą swoistą. Ponieważ sztuka to nie tylko 'utwór jako przedstawienie', ale też 'utwór jako tekst', nie dziwi występowanie tego słowa w połączeniach typu: akcja (treść, autor, bohater) sztuki, które albo wcale nie mają odpowiedników ze słowami przedstawienie i spektakl, aby występują z nimi dużo rzadziej.
Więcej o różnicach w łączliwości wyrazów przedstawienie, spektakl i sztuka powiedziałoby szczegółowe porównanie odpowiednich haseł w Słowniku dobrego stylu, PWN, 2006 (jest to de facto słownik kolokacji, czyli związków łączliwych).
Mirosław Bańko, PWN

Korpus języka polskiego

Autentyczne przykłady użycia w piśmie i mowie zgromadzone w Korpusie
  • ... zachowaniu.
    Choć termin "samonaznaczanie" jest już obecnie szeroko stosowany, jego
    konotacje odnoszą się zazwyczaj do dewiacji osiągniętej. Tymczasem wydaje się, że...
  • ... ich odczytywania jest genetycznie utrwalony. Większość jednak znaków ma wyraźną konotację kulturową. I tak, np. znaki-apele typu bezsłownych okrzyków lub...
  • ... Rozpatrywana w izolacji od tego, co określa, nie ma żadnej konotacji wartościującej z uwagi na swą okazjonalność (np. szybki rozwój choroby...

Encyklopedia

konotacja
[łac. con ‘razem’, notatio ‘oznaczanie’],
językozn. pojęcie i termin wprowadzone do językoznawstwa przez K. Bühlera jako podstawowe dla teorii składni;
konotacja
[łac. con˜ ‘razem’, notatio ‘oznaczanie’],
log. sens, znaczenie, treść nazwy, ogół cech współoznaczanych przez nią, tj. takich, ze względu na posiadanie których uznajemy przedmioty za desygnaty danej nazwy;

Synonimy

Przeglądaj słowniki
Przeglądaj Słownik języka polskiego
Przeglądaj Wielki słownik ortograficzny
Przeglądaj Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego